Rospuda i Wasilków w europejskim trybunale

Rafał Białkowski
opublikowano: 22-03-2007, 00:00

Ostrzeżenia nie poskutkowały. Polscy ministrowie nadal liczą oszczędności, nie licząc się ze szkodami dla unikatowej przyrody.

KE wnioskuje o natychmiastowe wstrzymanie budowy obwodnic

Ostrzeżenia nie poskutkowały. Polscy ministrowie nadal liczą oszczędności, nie licząc się ze szkodami dla unikatowej przyrody.

Komisja Europejska (KE) skierowała wczoraj pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE, a wraz z nim wniosek o natychmiastowe wstrzymanie prac przy budowie obwodnic Augustowa i Wasilkowa.

— Żałujemy, że Komisja Europejska musiała skierować sprawy do trybunału. Było to jednak niezbędne, jeśli chcemy chronić cenne obszary przed nieodwracalnymi w skutkach szkodami. Nie możemy pozwolić na utratę tak cennego dziedzictwa przyrodniczego — poinformował Stawros Dimas, unijny komisarz ds. ochrony środowiska.

Co na to strona Polska?

— Nie jesteśmy zaskoczeni. Spodziewaliśmy się złożenia pozwu. Mam nadzieję, że teraz będzie czas na merytoryczną dyskusję — mówi Jan Szyszko, minister środowiska.

Zapowiedział, że zaprosił na 5 kwietnia unijnych ministrów środowiska na miejsce inwestycji.

Sprawa trafiła na drogę sądową po wyczerpaniu przez KE polubownych procedur. „Polska nie odpowiedziała w sposób satysfakcjonujący na nasze ostatnie ostrzeżenia” — czytamy w komunikacie KE. Polski rząd zaprzecza, że narusza unijne prawo o ochronie środowiska i podkreślając, że najważniejsze jest bezpieczeństwo drogowe.

— Wypadki w Polsce przekraczają 3-krotnie normy unijne, a woj. podlaskie jest w czarnej czołówce — mówi Jerzy Polaczek, minister transportu.

KE naciska na wytyczenie alternatywnej trasy. Według wyliczeń Ministerstwa Transportu, kosztowałaby ona ponad 900 mln zł, natomiast obecna trasa — 440 mln zł. Jeśli jednak Polska przegra z KE, kara wyniesie minimum 3,61 mln EUR plus dodatkowa kara okresowa za niewykonanie zobowiązań po wyroku. Wyniesie ona od 4,3 tys. do 260 tys. EUR za każdy dzień zwłoki.

Projekt 17-kilometrowej obwodnicy Augustowa przecina unikatowe tereny doliny Rospudy, które wchodzą w skład obszaru ochrony przyrody Natura 2000. Obwodnica Wasilkowa natomiast przebiegałaby częściowo przez obszar ochronny ptaków.

— Sprawa Rospudy to dopiero początek. Podobne problemy możemy mieć z utylizacją odpadów, budową terminalu skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz emisją siarki — przestrzega Barbara Kudrycka, europosłanka z ramienia PO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy