Rostowski: Nie ma żadnej dziury

IAR, DI
opublikowano: 22-01-2009, 13:44

Minister finansów Jacek Rostowski zapewnia, że nie ma mowy o dziurze budżetowej. Klub Prawa i Sprawiedliwości powołuje się na opinie specjalistów, którzy twierdzą, że w budżecie brakuje od 20 do nawet 30  mld zł.

Rząd przekonuje, że deficyt nie przekracza 18 mld.

Szef resortu finansów tłumaczy, że w 28 mld, o których mówi opozycja, jest 15 mld przekazywanych Polsce przez Unię Europejską w miarę wydatkowania środków. Jednocześnie nie zaprzecza, że sytuacja jest trudna, ale jest to skutkiem światowego kryzysu finansowego.

"Żadnej dziury budżetowej nie ma, jest obniżenie dochodów" - mówi minister finansów dodając, że jest to przewidziany skutek kryzysu finansowego na świecie.

Już w listopadzie ministerstwo wysłało instrukcje do innych resortów, polecając im ograniczenie wydatków na grudzień. Minister Rostowski jest zaskoczony zarzutami PiS-u, jakoby rząd nie radził sobie z finansami. Tłumaczy, że są to normalne procedury budżetowe, a opozycja najwyraźniej uprawia propagandę strachu.

Rostowski dodał, że obecna opozycja, która przez dwa lata rządziła, powinna wiedzieć, iż budżetem zarządza się tak, aby były pieniądze na płace w sektorze publicznym, na emerytury i na inne konieczne wydatki.

Szef resortu finansów oświadczył także, że przyszłoroczny budżet zależy od tego, jaki będzie wzrost gospodarczy w tym roku i na ile kryzys światowy wpłynie na polską gospodarkę. Zapewnił jednocześnie, że rząd przygotowany jest na jego skutki i w budżecie nie zabraknie pieniędzy na najważniejsze cele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IAR, DI

Polecane