Rosyjski węgiel znów ma wzięcie

Węgiel ze Wschodu dostępny jest w Polsce za 200 zł/t. Koszt wydobycia w państwowej PGG to ponad 250 zł

Był silny spadek, może być i silne odbicie. W zeszłym tygodniu ostrzegał przed nim posłów Jerzy Galęba z działu analiz Węglokoksu. Z jego danych wynika, że w okresie styczeń-maj 2016 r. do Polski wjechało lub wpłynęło 3,1 mln ton zagranicznego węgla, podczas gdy rok temu w tym samym okresie było to 2,8 mln ton.

— Rośnie import węgla energetycznego, w węglu koksowym widzimy zaś spadek. Polska sprowadza przede wszystkim węgiel z Rosji, Australii, Czech, Kolumbii i USA — wyliczał w Sejmie Jerzy Galęba. Wzrost jest widoczny, mimo że sam Węglokoks o imporcie nawet nie myśli, i to już od dwóch lat.

— W 2014 r. sprowadziliśmy ostatnie 50 tys. ton i od tego czasu nie zajmujemy się importem. Skoro polscy producenci węgla mają problemy, byłoby dziwne, gdybyśmy tę sytuację jeszcze pogarszali — mówił przedstawiciel Węglokoksu, który jest firmą państwową. Są tacy, którzy ten pogląd podzielają, i tacy, którzy wolą kierować się ceną.

Państwowi kupują od swoich

W szczycie z 2011 r. całkowity import węgla do Polski sięgał 15 mln ton, ale w zeszłym roku spadł do 8,2 mln ton. Dla polskiego rynku, którego własna produkcja wyniosła w zeszłym roku 72,2 mln ton, nadal było to odczuwalne. Na dodatek import węgla to u nas temat polityczny.

Po pierwsze — dominującą rolę odgrywa w nim węgiel rosyjski (2 mln ton tylko od stycznia do maja 2016 r.), po drugie — rosyjski węgiel konkuruje z tym wydobywanym w polskich państwowych kopalniach. Nic więc dziwnego, że wielkie państwowe grupy energetyczne, czyli PGE, Tauron, Enea, Energa i PGNiG, zaopatrują się w węgiel w firmach państwowych, czyli w Polskiej Grupie Górniczej (dawniejsza Kompania Węglowa), Katowickim Holdingu Węglowym, Bogdance (od niedawna znów państwowej), kopalniach Węglokoksu i w JSW.

Relacje handlowe cementowane są dodatkowo przez relacje właścicielskie — PGE, Energa i PGNiG mają udziały w PGG, a Enea w Bogdance i, być może, wesprze wkrótce również KHW. Jak się okazuje, na krajowy węgiel stawiają też koncerny zagraniczne — taką deklarację dostaliśmy w piątek od francuskiej Veolii i fińskiego Fortum. Francuski EDF, który jest w trakcie sprzedaży polskich aktywów, nie odpowiedział na nasze pytanie.

Samorządowi sięgają po import

Inaczej wygląda sytuacja w mniejszych ciepłowniach i elektrociepłowniach, należących najczęściej do samorządów. Przepytaliśmy niektóre z nich. Podejście patriotyczne miesza się w tym sektorze z podejściem ekonomicznym. — Kupujemy wyłącznie polski węgiel. Kosztuje minimalnie więcej niż węgiel z importu, ale to kwestia patriotyzmu — usłyszeliśmy w Miejskiej Energetyce Cieplnej w Kołobrzegu.

— Zaopatrujemy się w 100 proc. w surowiec rosyjski. Taki wybór to efekt przetargu, do którego stanąć może każdy, ale jakoś żadna polska firma oferty nam nie złożyła. Płacimy 202 zł za tonę miału, co przy 15 tys. ton rocznie i tak jest istotną pozycją w budżecie — podkreśla tymczasem Jacek Kordalewski, prezes MPEC w Ostródzie. Jeszcze mniej za rosyjski węgiel płacą w Elblągu, który jest bliżej portu. Menedżer związany tamtejszym PEC podaje, że firma płaci 200 zł za tonę rosyjskiego surowca, kupowanego od polskich pośredników.

— Od trzech lat coroczny przetarg przynosi nam spadek cen, bo w kraju jest nadpodaż węgla, związana m.in. ze słabymi zimami. Rosyjski węgiel jest natomiast lepszy jakościowo, ma niską zawartość siarki — tłumaczy nam menedżer z Elbląga.

Importowany surowiec ceni sobie również ECO z Opola, jedna z większych grup ciepłowniczych w kraju, w której większościowy pakiet należy do miasta. „Węgiel kupujemy głównie od polskich producentów, czyli PGG, KHW, Węglokoksu. Są to ilości powyżej 200 tys. ton. Importujemy węgiel z Czech (firma OKD) i jest to węgiel niskosiarkowy, którego nie oferują polskie kopalnie.

Do Malborka kupujemy importowany węgiel, ale kupujemy go od firm zarejestrowanych w Polsce. Są to zakupy rzędu dwudziestu kilku tys. ton rocznie. Kupujemy też importowane węgle grube, czyli orzech i groszek np. groszek kolumbijski, ale również od firm zarejestrowanych w Polsce. Wolumen całego obrotu to około 270 tys. ton rocznie” — napisali nam przedstawiciele ECO.

Rosyjskie ceny biją w PGG

Jeśli Ostróda czy Elbląg uzyskują cenę ok. 200 zł za tonę, trudno się dziwić ich entuzjazmowi dla rosyjskiego węgla. PGG, czyli największa firma górnicza w kraju, zanotowała w 2015 r. jednostkowy koszt wydobycia na poziomie… 259 zł/t, a jej ambitny cel na 2017 r. mówi o… 214 zł/t. A to tylko koszt, nieuwzględniający marży. Nic dziwnego, że PGG zdaje się ostatnio z niej rezygnować.

— Kupujemy od PGG, która daje ostatnio naprawdę dobre ceny — usłyszeliśmy od szefa ciepłowni z północno-zachodniej Polski, która ma relatywnie daleko do morza. Wygląda na to, że importowany węgiel ma w Polsce klarowny zasięg geograficzny. Surowiec rosyjski i zamorski (np. kolumbijski) ma odbiorców na ścianie wschodniej oraz na Pomorzu, dokąd płynie drogą morską. Na południu kraju pojawia się zaś surowiec czeski. Odbiorcami są pośrednicy, którzy dostarczają go dalej do klientów — ciepłowni i gospodarstw domowych.

— Pierwsze pięć miesięcy rzeczywiście było dla zagranicznego węgla bardzo atrakcyjne, ale teraz to się może zmienić. Światowe ceny węgla odbijają z 40 USD/t do 55-60 USD/t, reagując m.in. na brexit czy wzrost importu do Chin — tłumaczy menedżer jednego z zagranicznych koncernów energetycznych.

Cena 60 USD to ok. 237 zł, czyli nadal mniej niż koszt wydobycia w PGG. Stąd pewnie niedawna inicjatywa Grzegorza Tobiszowskiego, wiceministra energii, zmierzająca do wprowadzenia dodatkowych opłat na węgiel sprowadzany spoza UE. Problem w tym, że każdą dodatkową opłatę importową notyfikować musi Komisja Europejska. Argumentem, który wyciągnąć zamierza strona polska, są m.in. zanieczyszczenia emitowane przez statki transportujące węgiel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy