Roubini zwraca uwagę, że od końca listopada przez kilka tygodni rynki akcji szły w górę całkowicie ignorując pojawiające się złe dane makro. Podkreśla, że rynek kierował się złudnym optymizmem, że najgorsze minęło i że kondycja amerykańskiej gospodarki poprawi się już w drugim półroczu tego roku. Rynek akcji będzie musiał zapłacić za to cenę, twierdzi Roubini, który pracuje na Uniwersytecie Nowego Jorku. Jego zdaniem, dalszą przecenę na rynkach akcji spowodowane zostaną przez kolejne złe wiadomości z gospodarki.
- Kryzys kredytowy będzie trwał i rozszerzy się poza kredyty hipoteczne. Nadal będzie postępować delewaryzacja. Tysiące funduszy hedgingowych – z których wiele upadnie – oraz inni mocno lewarowani gracze zostaną zmuszeni do sprzedaży aktywów na niepłynnych i nadwyrężonych rynkach. Ceny będą spadać i powodować kolejne bankructwa firm finansowych – napisał Roubini. – Straty na kredytach będą rosły w miarę jak pogłębiać się będzie recesja. Kilka gospodarek wschodzących z pewnością doświadczy pełnowymiarowego kryzysu finansowego. Najgorsze z pewnością jest przed nami – dodał.
MD, moneynews.com