„Roubini znów nie odrobił lekcji”

MD
opublikowano: 2009-11-04 14:30

Wbrew temu, co mówi Nouriel Roubini, nie ma niebezpieczeństwa bańki spekulacyjnej na złocie i akcjach spółek z gospodarek wschodzących, powiedział słynny Jim Rogers.

Wiele surowców jest wciąż poniżej historycznych szczytów, rynki akcji gospodarek wschodzących nie znajdują się na krawędzi załamania, oświadczył Rogers w wywiadzie dla Bloomberga. Jego zdaniem, cena złota wzrośnie do co najmniej 2000 USD w najbliższej dekadzie.

27 października słynny ekonomista Nouriel Roubini ostrzegał, że korzystając z możliwości taniego pożyczania dolara inwestorzy tworzą nowe bańki spekulacyjne. 

- Jakie bańki? – pytał w telewizji Bloomberg Rogers. – Widać, że pan Roubini znów nie odrobił lekcji  - dodał.

Roubini twierdził na niedawnej konferencji w RPA, że inwestorzy stworzyli bańkę spekulacyjną na rynkach akcji i walut gospodarek wschodzących oraz ropie. 

Rogers wskazuje tymczasem, że np. akcje chińskich spółek, cukier, srebro, kawa i bawełna są notowane o co najmniej 50 proc. poniżej historycznych szczytów.

- To nie bańka, kiedy coś jest o 100 proc. droższe w tym roku, ale o 70 proc. poniżej maksymalnej wartości. To nie bańka, mamy po prostu dobry rok. To świetny rok. Może jesteśmy za wysoko, ale to nie jest bańka spekulacyjna – powiedział.

Rogers zgodził się z Roubinim, że tani dolar skłania inwestorów do kupowania surowców i innych aktywów.

- Teraz każdy, także ja, jest pesymistycznie nastawiony wobec dolara – powiedział. – To zwykle prowadzi do wzrostów, bez względu na to czego dotyczy, i podejrzewam, że tak samo będzie tym razem – dodał. 

Słynny inwestor uważa, że jedyna bańka spekulacyjna, którą można dostrzec, ma miejsce na rynku amerykańskich obligacji skarbowych. 

- Nie wyobrażam sobie, jak można pożyczać amerykańskiemu rządowi pieniądze na 30 lat – powiedział. – Poza tym nie widzę żadnych innych baniek, chyba że Roubini wie coś, czego nie wie nikt poza nim – dodał.

MD, Bloomberg