Od początku miesiąca notowania Rovese poszły w górę o 16,5 proc. Na środowym zamknięciu za papier płaciło się już 1,48 zł. Na razie to dopiero odreagowanie przeceny, która od początku roku kosztowała akcjonariuszy utratę 29 proc. zainwestowanych pieniędzy. Spółka w pierwszym kwartale zanotowała stratę zbliżającą się do 200 mln zł, do czego przyczyniło się osłabienie ukraińskiej hrywny. Zaledwie za wątłe światełko w tunelu można uznać ostatnią rekomendację dla spółki. Po przecenie z poprzednich miesięcy Jakub Szkopek z DM mBanku zmienił zalecenie dla papierów spółki na „trzymaj”.
Niestety, zbyt dużych szans na rychłe zakończenie trwającej od 2007 r. bessy nie daje analiza techniczna. Zniżki mogą sięgnąć nawet pułapu 89 gr, gdzie przebiega dolne ograniczenie kanału spadkowego.
Długoterminowy kanał spadkowy, widoczny na wykresie Rovese. Źródło: „PB”, Bloomberg.
