Rów smoleński osłabia III Rzeczpospolitą

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2015-04-24 00:00

Porażka miesiąca

W epoce PRL kwiecień był propagandowo tytułowany Miesiącem Pamięci Narodowej, co w ówczesnej rzeczywistości polityczno-historycznej nie miało sensu. Radziecka zbrodnia w Katyniu i kilku innych miejscach z kwietnia 1940 r. przecież oficjalnie nie istniała.

Zapomniana nazwa od pięciu lat zyskała nową treść po tragicznej katastrofie smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Jej piąta rocznica potwierdziła, że rów społeczny wykopany po tej narodowej tragedii nie tylko się z upływem czasu nie spłyca, lecz odwrotnie — pogłębia się i zabetonowuje na pokolenia.

Już niemożliwe jest przyjęcie w Polsce akceptowalnej dla wszystkich, opartej na elementarnych prawach fizyki i faktach gorzkiej prawdy o przyczynach rozbicia się prezydenckiego samolotu. Mniejszościowy zakon zamachowy wie swoje, zatem większościowej części społeczeństwa wypada to tylko racjonalnie przyjąć do wiadomości. Ponad wiek temu podobnie głębokie pęknięcie zapoczątkował niemal prywatny konflikt Józefa Piłsudskiego z Romanem Dmowskim.

Będąca jego rozwinięciem nienawiść między sanacją a endecją rozsadzała niepodległą II Rzeczpospolitą. Po wojnie komuna wrzuciła obie skonfliktowane strony do jednego worka. Współcześnie na naszych oczach nakręca się spirala o podobnym charakterze. To obiektywna porażka rozpoczynającej drugie ćwierćwiecze niepodległej III Rzeczypospolitej.