Rowery zjechały z górki

opublikowano: 25-03-2019, 22:00

Nextbike umacnia się na polskim rynku, więc takich wyników się nie spodziewał.

0,3 mln zł straty netto (wobec zysku 4,4 mln zł w 2017 r.), przy zysku EBITDA na poziomie 13,9 mln zł, czyli mniejszym r/r o 8,5 proc. — to wyniki finansowe Nextbike Polska, lidera rynku, za ubiegły rok, jeden z najlepszych dla spółki, jeśli chodzi o liczbę i skalę nowych zamówień.

Przychody dostawcy i operatora samoobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich wyniosły 61,2 mln zł, czyli były większe r/r o 40,6 proc. (43,5 mln zł).

Gorzki sukces

— Sukces sprzedażowy przekroczył nasze oczekiwania, ale jednocześnie mierzyliśmy się z rosnącymi kosztami operacyjnymi, co nie pozwoliło zamknąć roku satysfakcjonującym poziomem wyników finansowych — tłumaczy Robert Lech, prezes Nextbike Polska.

Koszty operacyjne związane są ze skokowym wzrostem floty, która wymaga magazynowania (między sezonami), serwisowania i relokowania. W 2018 r. spółka zarządzała flotą 16,6 tys. rowerów. Wygrała też dwa największe samorządowe przetargi na systemy rowerowe (MEVO i Rowerowe Łódzkie) oraz uruchomiła pierwszy zagraniczny system — w fińskim mieście Turku, a w grudniu wygrała drugi przetarg w Finlandii — w Oulu.

— Wdrożyliśmy też największy system finansowany komercyjnie dla naszego partnera: PKN Orlen — mówi prezes.

Obecnie kontrakty z prywatnymi partnerami (PKN Orlen i Benefit Systems) odpowiadają za jedną czwartą przychodów spółki. Ogłoszenie wyników finansowych Nextbike Polska poprzedziło ogłoszenie startu pierwszego w Europie systemu rowerowego, w którym 100 proc. floty jest zasilana elektrycznie (4 tys. rowerów). MEVO, wdrażany przez spółkę celową NB Tricity pomorski system bikesharingu, rusza dzisiaj. Połączy tak odległe miasta, jak Gdańsk i Władysławowo, w sumie 14 gmin.

Wypożyczony jednoślad po skończonej jeździe będzie można zostawić w dowolnym miejscu, ponieważ jest to tzw. system 4. generacji, czyli bezstacyjny (dotychczas podobny funkcjonował w Polsce tylko w Krakowie, obsługiwany przez BikeU, a od niedawna też w Poznaniu i w regionie łódzkim, oba obsługiwane przez Nextbike’a).

Mocna pozycja

Kilka ostatnich wygranych dużych przetargów zostawiło w tyle największego rywala Nextbike’a na krajowym rynku — francuskie BikeU. Jeśli chodzi o zamówienia publiczne, Nextbike Polska, należący do grupy kapitałowej Larq oraz niemieckiej spółki matki Nextbike (indywidualni inwestorzy mają tylko 14,3 proc. akcji spółki) jest dzisiaj niekwestionowanym liderem — jest obecny już w 47 miastach.

Coraz częściej na rynku pojawiają się jednak nowi gracze, jak np. operatorzy komercyjnych aplikacji do wypożyczania hulajnóg. W Warszawie działają już dwie takie spółki (Lime i Hive), w które inwestują międzynarodowe koncerny.

— Z perspektywy użytkownika hulajnoga elektryczna w obecnej formule — podobnie jak prywatna wypożyczalnia rowerów — nie jest i nie będzie konkurencją dla miejskiego systemu rowerowego — uważa Marek Pogorzelski, rzecznik prasowy Nextbike Polska.

Spółka jest jedynym operatorem rowerów miejskich notowanym na GPW Warszawie (w ciągu ostatniego tygodnia jej notowania spadły o 20 proc., zwłaszcza po publikacji wyników finansowych w piątek, i zbliżyły się do poziomu sprzed miesiąca). Średnia strata na akcję spółki w 2018 r. wyniosła 0,28 zł.

0,28

Tyle wyniosła strata na akcję spółki Nextbike Polska w 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy