Rozczarowanie Solorzem

Agnieszka Berger
opublikowano: 2007-12-13 00:00

Analitycy mają dość. Niech Solorz przestanie zapowiadać wejście Polsatu na giełdę i sprzedaż akcji Springerowi — mówią. Czas na działanie.

Analitycy mają dość. Niech Solorz przestanie zapowiadać wejście Polsatu na giełdę i sprzedaż akcji Springerowi — mówią. Czas na działanie.

Analitycy giełdowi są zniecierpliwieni kolejnymi zapowiedziami Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela Polsatu, że w przyszłym roku jego telewizja już na pewno zadebiutuje na giełdzie. Przypomnijmy, że wciąż jedyny akcjonariusz stacji w rozmowie z „Pulsem Biznesu” znowu przesunął termin upublicznienia spółki — tym razem z 2008 r. na 2009 r.

— Solorz od lat wprowadza Polsat na giełdę. Kolejny niedotrzymany termin z pewnością nie służy jego wiarygodności w oczach inwestorów — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE.

Nie mniej denerwuje analityków zwłoka w realizacji zapowiedzi dotyczących kapitałowego wejścia do Polsatu niemieckiego koncernu medialnego Axel Springer, który w Polsce wydaje takie tytuły jak „Dziennik”, „Fakt”, „Newsweek” czy „Forbes”

— Od podpisania umowy minął rok i nic się nie wydarzyło. Wydaje się, że zainteresowani mieli dość czasu, żeby uzgodnić warunki. Jeśli chcą współpracować, mogli zacząć już dawno. Po co ta zwłoka? — pyta analityk jednego z dużych bankowych domów maklerskich.

Zdaniem Michała Marczaka, bliższa współpraca między Polsatem a Springerem, którą może zaowocować krzyżowa wymiana akcji, to dobra wiadomość dla inwestorów. Ale najwyższy czas, by te zapowiedzi się zmaterializowały. Według innego z naszych rozmówców, wymiana niewielkich pakietów udziałów to trochę za mało. Najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie największej w Polsce grupy medialnej, do której trafiłyby i tytuły prasowe, i telewizja.