Rozliczanie - postrach beneficjentów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2006-07-10 00:00

Firmie Monnari udało się przejść przez etap przygotowywania wniosków. Problemy może jej jednak sprawić rozliczanie projektów.

Monnari Trade, właściciel sieci 64 sklepów odzieżowych, przygotowywanie i składanie wniosków, a także rozpoczęcie inwestycji, ma już za sobą. Chociaż, jak mówią przedstawiciele firmy, był to — zwłaszcza na początku — proces bardzo skomplikowany i wymagający niezwykłej cierpliwości. I wcale nie znaczy to, że wysiłek włożony w uzyskiwanie środków się zakończył. Zdają sobie oni sprawę z tego, że przy rozliczaniu projektów może ich spotkać jeszcze bardzo wiele komplikacji.

Spółce udało się podpisać umowę o dofinansowanie trzech projektów. Wszystkie trzy wnioski uzyskały rekomendację w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Dwa z nich to projekty inwestycyjne — zakup nowych maszyn do wzorcowni oraz specjalistycznego oprogramowania komputerowego do zarządzania siecią sprzedaży. Trzeci projekt ma charakter doradczy i dotyczy emisji akcji Monnari Trade SA i wprowadzenia ich do obrotu publicznego.

Uparci

— Przygotowanie wniosku o dofinansowanie wraz z pełną wymaganą dokumentacją jest bardzo pracochłonne. Chyba jedynie upór i determinacja pozwoliły nam przebrnąć przez cały ten proces. Szczególnie trudne były początki, kiedy przepisy i dokumenty zmieniały się niemal z dnia na dzień. Nadążanie za zmianami stresowało. Na szczęście z czasem było już znacznie lepiej. Zarówno urzędy działały sprawniej, jak i my — dzięki doświadczeniu — radziliśmy sobie coraz lepiej — mówi Katarzyna Latek, wiceprezes firmy Monnari Trade.

Dodaje jednak, że na szczęście przyszli beneficjenci mają nieco ułatwioną sprawę z uzyskaniem wymaganego kredytu.

— Dzięki temu, że bank dostrzegł możliwość uzyskania przez nas dotacji, o wiele łatwiej przyznał nam promesę. Do firm starających się o wsparcie z Unii banki odnoszą się o wiele lepiej, ponieważ ponoszą o 50 proc. mniejsze ryzyko — zauważa Katarzyna Latek.

Nadgorliwość

Chociaż umowy o dofinansowanie zostały podpisane, a realizacja wszystkich projektów dawno się już rozpoczęła, nie oznacza to dla firmy końca pracy.

— Z naszych rozmów z innymi beneficjentami, którzy ubiegali się o wsparcie i już otrzymali pieniądze, wynika, że największe problemy mogą być ciągle przed nami. Wielu przedsiębiorców skarży się przede wszystkim na proces rozliczania projektów. Kontrolerzy są często przesadnie skrupulatni i czepiają się szczegółów. Mamy jednak nadzieję, że nie damy im powodów do jakichkolwiek uwag i przejdziemy rozliczenie wszystkich projektów pomyślnie — podsumowuje Katarzyna Latek.

Wiceprezes firmy dodaje jednak, że mimo wszystkich trudności i komplikacji, warto jest starać się o dotację. Podkreśla, że każde dodatkowe środki finansowe dla przedsiębiorstwa są warte zachodu i przyczyniają się do rozwoju firmy.