Rozłóż ciężar i wybierz pomocników

Fundusze: Finansowy zastrzyk to jedyne antidotum na bolączkę braku kapitału. Na najbardziej potrzebujących, czyli młode firmy, czeka coraz więcej opcji wsparcia

Pomysł jest, ale jak sfinansować ten biznes? — to jedno z najczęstszych pytań, jakie przedsiębiorcy zadają sobie na starcie. Wielu z nich nie jest w stanie przeskoczyć bariery braku kapitału. Trudności z finansowaniem to według niemal wszystkich przeprowadzanych w ostatnich latach badań i raportów główna przeszkoda w rozwoju mikro- i małych firm. Ale przedsiębiorcy nie są pozostawieni sami sobie. Na rynku pojawia się coraz więcej narzędzi, dzięki którym można zasilić pomysł finansowym zastrzykiem.

Oswoić ze zwrotnymi

W lipcu ruszył nowy pilotażowy program „Planowanie działań w MSP a finansowanie zwrotne”. W jego ramach tysiąc przedsiębiorców będzie mogło rozwinąć projekty, korzystając z dostosowanego do nich kredytu lub leasingu. Przedsięwzięcie jest skierowane tylko do mikro- i małych firm. Dostaną one wsparcie doradcy, który pomoże pozyskać kwotę dostosowaną do projektu i będzie brał udział w zarządzaniu dofinansowaniem.

— Chodzi o przedsiębiorstwa, które w ostatnich trzech latach nie korzystały z finansowania zewnętrznego i miały trudności z uzyskaniem kredytu lub leasingu. Wiele z nich obawia się zadłużenia i jest im potrzebne profesjonalne wsparcie przed podjęciem decyzji o kredycie. Tu dostaną taką pomoc — mówi Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), instytucji, która organizuje pilotaż.

W programie uczestniczą cztery instytucje finansowe. Warunkiem udziału było dostosowanie ich wybranych produktów do potrzeb i możliwości start-upów — poprzez obniżkę marży czy oprocentowania oraz uproszczenie procedur. W rezultacie powstała oferta osiemnastu produktów finansowych. Przedsiębiorcy mogą z nich korzystać wraz z doradztwem (do stu godzin w ramach jednej usługi, większość po uzyskaniu finansowania) i szkoleniem (dla dwóch przedstawicieli każdej firmy). To kolejne przedsięwzięcie, które ma zachęcić przedsiębiorców do współpracy z instytucjami finansowymi i do instrumentów zwrotnych.

— Korzystanie z kredytów i innego finansowania zwrotnego wciąż jest w Polsce na niskim poziomie. Musimy się jednak przygotować do tego, że w kolejnej unijnej perspektywie dotacji będzie znacznie mniej niż obecnie. Taki pilotaż jest bardzo ważny, bo wciąż brakuje wiedzy i świadomości, dzięki którym firmy bez obaw mogłyby stosować finansowanie zwrotne — mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. instrumentów zwrotnych programów ramowych UE.

— Do tej pory przedsiębiorcy najbardziej chcieli korzystać z bezzwrotnych grantów, jednak zdrowsze dla rynku są formy zwrotne. Mikro- i małe firmy unikały tych form ze względu na skomplikowane procedury czy wysokie koszty, brakowało też informacji. Ten projekt ma szansę to zmienić — tym bardziej że większość firm z sektora MSP szuka niewielkiego kapitału do 100 tys. zł — podkreśla Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Program potrwa do połowy przyszłego roku, a usługi finansowe będą świadczone do marca.

— Jeśli pilotaż się sprawdzi, będzie kontynuowany — zapowiada prezes PARP.

Wsparcie w starcie

Pomoc dla młodych stażem firm czeka także w poszczególnych województwach. Finansowaniu start-upów służy np. instrument „Wsparcie w starcie”. Obecnie działa jako program pilotażowy prowadzony w trzech województwach — mazowieckim, świętokrzyskim i małopolskim. Potem zostanie rozszerzony na inne regiony. Wsparcie w postaci nisko oprocentowanych pożyczek dostają studenci ostatniego roku lub absolwenci (do czterech lat od otrzymania dyplomu), którzy chcą rozpocząć własny biznes. Nie ma ograniczenia wieku. I tak np. na Mazowszu do wzięcia jest 8,3 mln zł. Te pieniądze czekają na studentów lub absolwentów niemających zatrudnienia.

— O pożyczkę mogą się ubiegać także osoby planujące wspólne prowadzenie biznesu. Każda z nich składa wniosek indywidualnie, przez co wsparcie finansowe dla danej działalności może wzrosnąć — podkreśla Tomasz Sypuła, prezes Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego (MRFP), który przeprowadza program w województwie stołecznym.

Na start biznesu młoda osoba dostanie do 60 tys. zł (okres spłaty do 7 lat, karencja12 miesięcy). Te pieniądze można przeznaczyć na różne wydatki związane z rozpoczęciem działalności, np. wyposażenie lokalu, zakup sprzętu. Preferencyjne oprocentowanie wynosi 0,69 proc. w skali roku (0,25 stopy redyskonta weksli NBP). Nie ma opłat za obsługę pożyczki. Ile wynosi rata? Weźmy pod lupę konkretny przykład — przy pożyczce na 60 tys. zł według powyższych warunków podczas rocznej karencji rata wyniesie 34 zł, a po tym okresie — 850 zł. Natomiast w wariancie drugim — bez karencji w spłacie rat kapitałowych — pełna rata kapitałowo-odsetkowa to 732 zł. Procedura jest prosta, ale mimo to wielu wnioskodawców ma z nią duże problemy.

— Przeszkody, które widzimy, potwierdzają, że studia w Polsce uczą zarządzania, ekonomii, ale nie przedsiębiorczości. I osoby, które ukończyły uczelnie lub są na ostatnim roku, mają bardzo małą wiedzę o zasadach prowadzenia przedsiębiorstwa. Nie wiedzą, jak przeprowadzić analizę rynku, nie potrafią oszacować możliwych przychodów. Efektem jest niespójność koncepcji biznesowej i projekt nie ma szans powodzenia — mówi prezes MRFP. Drugi etap będzie realizowany w całym kraju. Bank Gospodarstwa Krajowego 18 lipca ogłosił dotyczący tego przetarg na wybór pośredników finansowych, którzy udzielać będą pożyczek i szkolić w poszczególnych regionach.

Zawalcz o unijną pulę

O wiele większe pieniądze czekają na młode firmy w ramach europejskich programów ramowych.

— W tych programach w nowym rozdaniu mamy na stole ponad 80 mld EUR, do których uprawnieni są także polscy przedsiębiorcy, w tym start-upy. Wiele firm nie wie o tym, że wciąż aktywne jest finansowanie z kończącej się perspektywy. W przypadku programu ramowego na rzecz konkurencyjności i innowacji CIP ta oferta jest aktywna aż do 2017 r. Oprócz tego przez najbliższe dwa lata wciąż są do wzięcia pieniądze z 7. Programu Ramowego dotyczącego badań, rozwoju technologicznego i demonstracji. Kolejną opcją jest europejski instrument mikrofinansowy Progress aktywny do 2020 r. To są instrumenty wciąż dostępne — podkreśla Arkadiusz Lewicki.

W trzech programach obecnej perspektywy do czerwca udostępnionych zostało 5 mld zł preferencyjnego dofinansowania. Wciąż aktywna jest oferta 8 pośredników finansowych. W sumie do wzięcia są ok. 2 mld zł, z czego ok. 400 mln dla start-upów. Firma nie może sięgnąć po wsparcie z programu ramowego bez narodowego pośrednika finansowego. Jednak, jeśli chodzi o ich liczbę, Polska zajmuje drugie miejsce na kontynencie, zaraz po Włoszech (aby zostać pośrednikiem, trzeba było wygrać europejski konkurs). Dzięki temu polscy przedsiębiorcy mają ułatwiony dostęp do tych funduszy.

— Co istotne, w tych programach jest wiele uproszczeń, których przedsiębiorcy nie znajdą w ofercie komercyjnej lub instrumentach finansowych z polityki spójności. Po pierwsze — jedyna na polskim rynku bezpłatna gwarancja inwestycyjna. Daje ją Europejski Fundusz Inwestycyjny. To zwalnia przedsiębiorców z konieczności zdobycia zabezpieczenia. Do tego dochodzi dostęp finansowania dla firm bez historii oraz wydłużony okres kredytowania — wymienia Arkadiusz Lewicki. Przykładowy produkt dla osób rozpoczynających działalność — to np. kredyt obrotowy z poręczeniem EFI, który

w ramach programu CIP można wziąć od uruchomienia do 24 miesięcy prowadzenia biznesu. Kwota — do 20 tys. zł, z czego pożyczka do 10 tys. zł nie wymaga przedstawienia zabezpieczenia ani biznesplanu. Inna instytucja w ramach CIP oferuje kredyt obrotowy do 50 tys. zł, a inwestycyjny — do 100 tys. zł (bez konieczności zabezpieczenia ani wkładu własnego). Niektórym przedsiębiorcom potrzebne są poręczenia. I tak np. w produkcie pod nazwą „Poręczenie na Start” oprócz mniejszych wymogów w zakresie zabezpieczeń i udziału własnego przedsiębiorcy mogą dostać dużo lepsze warunki niż w zwykłej ofercie funduszy poręczeniowych. Skorzystają z dłuższego okresu ważności poręczenia (zmiana z 5 do 8 lat) i większego maksymalnego poziomu poręczenia (z 70 do 80 proc.).

Potrzebny one-stop-shop

Oprócz tego zaczynają startować konkursy z programów na lata 2014-20. Mamy za sobą pierwsze nabory z Horyzontu 2020 — największego unijnego instrumentu ramowego na rzecz B+R. O pieniądze mogą się starać przedsiębiorcy prowadzący badania i prace rozwojowe oraz wprowadzający nowe rozwiązania. Tam też jest specjalny instrument finansowania przeznaczony tylko dla innowacyjnych firm z sektora MSP. Do tego dochodzi COSME, czyli program na rzecz konkurencyjności mikro-, małych i średnich firm. Stamtąd będzie płynęło wsparcie dla przedsiębiorstw w fazie wzrostu. Natomiast w programie Kreatywna Europa mikroprzedsiębiorcy dostaną dofinansowanie na projekty związane z sektorami kultury i kreatywnym.

— Naszym zadaniem jest teraz stworzenie one-stop-shop, miejsca, w którym przedsiębiorcy mogliby uzyskać informacje o instrumentach zwrotnych ze wszystkich tych programów — dodaje Arkadiusz Lewicki.

Największe problemy wnioskodawców związane z przygotowywaniem projektu (program „Wsparcie w starcie”):

- Brak znajomości podstaw przedsiębiorczości i zasad
- Brak umiejętności identyfikacji słabych stron i zagro- prowadzenia firmy żeń przedsięwzięcia Brak rzetelnej analizy rynku, jego struktury i potencjału
- Niespójność koncepcji biznesowej
- Brak umiejętności obliczania progu rentowności
- Brak umiejętności oszacowania możliwych przycho-przedsięwzięcia dów.
- Niewystarczająca lub błędna analiza konkurencji

Źródło: Mazowiecki Regionalny Fundusz Pożyczkowy

1000 Tylu przedsiębiorców dostanie pomoc w ramach programu „Planowanie działań w MSP a finansowanie zwrotne”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Rozłóż ciężar i wybierz pomocników