Rozłucki oczekuje w tym roku ok. 15 giełdowych debiutów

05-03-2004, 14:53

PAP: - Głównym problemem polskiego rynku kapitałowego nie jest brak kapitału, lecz zwiększenie podaży nowych spółek - powiedział PAP prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych Wiesław Rozłucki. Sądzi on, że obecny rok będzie rokiem próby i oczekuje ok. 15 nowych debiutów:

"Jeśli nie będzie około 15 nowych debiutów, to znaczy, że coś jest z naszym rynkiem niedobrze, że coś trzeba będzie radykalnie zmienić".

Rozłucki zauważa, że ostatnie 2-3 lata były okresem giełdowej dekoniunktury na różnych giełdach, a od czasu referendum akcesyjnego z czerwca ubiegłego roku na warszawskim parkiecie utrzymuje się ożywienie.

"Jeśli na giełdę wejdzie więcej niż 15 spółek, to będzie jasne, że podaż jest kwestią koniunktury i trzeba poczekać na dobre czasy, w których spółki przychodzą" - powiedział.

Rozłucki nie widzi powodów do zaniepokojenia doniesieniami, że niektóre spółki będą znikać z polskiego parkietu, zwłaszcza te, które są własnością silnego partnera zagranicznego.

"Zawsze będzie tak, że jedne spółki odchodzą, a drugie przychodzą. Póki przychodzą nowe w miejsce tych, które odchodzą, to jest ruch w interesie i przejaw normalnego funkcjonowania giełdy" - dodał.

Obecny rok, zwłaszcza po 1 maja, Rozłucki uważa za okres próby dla GPW.

"Ten rok powinien być inny, ponieważ będzie sprawdzianem konkurencyjności naszego rynku (po okresie dekoniunktury i wejściu Polski do UE - PAP), dostarczy odpowiedzi na pytanie, na ile polski rynek jest odpowiedni dla pozyskania kapitału dla nowych przedsiębiorstw" - powiedział prezes.

Rynek będzie rozczarowany, jeśli zapowiedziane ostatnio przez ministra skarbu prywatyzacje obejmujące m.in. PKO BP, PZU i inne duże spółki skarbu państwa nie zostaną sprywatyzowane - podkreśla Rozłucki.

Jego zdaniem, "jeśli deklarowane prywatyzacje nie nastąpią, to wszyscy uczestnicy naszego rynku kapitałowego będą mocno rozczarowani. Nie dlatego, że obietnice nie zostały spełnione, lecz dlatego, że to samo rozczarowanie następuje już po raz kolejny".

Ze względu na trudną sytuację budżetu, Rozłucki widzi zarazem lepszą perspektywę dla realizacji najnowszych zapowiedzi prywatyzacyjnych.

"Tym razem sądzę, że czynnikiem wpływającym pozytywnie na decyzje prywatyzacyjne jest sytuacja budżetowa. Duże prywatyzacje mogą dostarczyć budżetowi sporo pieniędzy i to jest ten czynnik, który może przechylić szalę" - wyjaśnił.

Ostatnia duża prywatyzacja za pośrednictwem giełdy miała miejsce w 1999 roku.

Rozłucki przebywał w Londynie jako współorganizator dwudniowego spotkania (4-5 marca) z brytyjskimi inwestorami "Poland converging. Joining the EU".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rozłucki oczekuje w tym roku ok. 15 giełdowych debiutów