Skarb Państwa musi zatroszczyć się o przyszłość giełdy, która stoi u progu konsolidacji europejskich rynków — uważa szef giełdy.
Wiesław Rozłucki, prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW), uważa, że w 2004 r. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) będzie musiało podjąć decyzję dotyczącą udziału GPW w europejskich aliansach i zacząć ją konsekwentnie realizować. Jego zdaniem, giełda jeszcze przez pewien czas będzie mogła funkcjonować samodzielnie. Nie jest to jednak rozwiązanie optymalne. MSP, które posiada 98 proc. akcji giełdy, musi podjąć kroki przygotowujące rynek do aliansu.
— Jeżeli konsolidacja rynków europejskich będzie nadal postępowała, a wszystko na to wskazuje, to także GPW będzie musiała dołączyć do jednego z aliansów — uważa prezes giełdy.
Regionalna mrzonka
Zdaniem prezesa GPW, mało realne jest budowanie w tej części Europy odrębnej sieci giełd, nie powiązanej z giełdami Europy Zachodniej.
— Skala europejskich rynków kapitałowych jest większa niż skala rynków całego regionu — mówi prezes.
Jego zdaniem, istotne jest podjęcie przez GPW rozmów, gdyż obecnie giełda ma mocną pozycję i jest szansa na wynegocjowanie dobrych warunków dołączenia do któregoś z aliansów. Zanim to nastąpi, GPW liczy na przejęcie giełdy litewskiej. Tu jednak poważnym rywalem jest Hex, helsiński parkiet.
— Jeżeli udałaby się ta operacja, byłby to krok w budowaniu ponadkrajowego centrum giełdowego, który później dołączyłby do któregoś z europejskich aliansów — dodaje Wiesław Rozłucki.
Do takiego ponadkrajowego centrum na zasadach porozumienia mogłyby wejść rynki z Czech, Słowacji, może Węgier.
Dopływ z zagranicy
Obecnie zarząd giełdy pracuje nad aktualizacją strategii GPW. Efekty tych wysiłków powinny być znane w I kwartale 2004 r. Niedawno o inicjatywie budowy strategii rozwoju rynku kapitałowego informował rząd, który chce, by Warszawa stała się największym w regionie parkietem (poprzez wzrost kapitalizacji, płynności giełdy i zwiększenia jakości nadzoru nad rynkiem).
— Te dwie strategie się uzupełniają. Dlatego dobrze by było, gdyby na poziomie rządu była osoba odpowiedzialna za realizację przyjętych założeń. Jeśli takiego koordynatora nie będzie, to obawiam się, że plany pozostaną tylko na papierze — twierdzi prezes GPW.
Umocnienie pozycji GPW mają zapewnić też nowe spółki. Prezes GPW uważa, że w 2004 r. zadebiutuje kilkanaście nowych firm.
— Mamy zapytania od spółek zagranicznych i oczekuję, że to zainteresowanie zmaterializuje się w postaci nawet trzech takich firm, które znajdą się na GPW w przyszłym roku — dodaje szef giełdy.
Okiem maklera
Najpierw prywatyzacja
Kwestia wejścia GPW do sojuszu giełd powinna być integralnym elementem strategii dla rynku kapitałowego. Od dłuższego czasu stoimy na stanowisku, że zanim giełda dołączy do któregoś z aliansów, najpierw musi zmienić się jej akcjonariat. GPW powinna być sprywatyzowana. Tylko wówczas będą zabezpieczone interesy rynku kapitałowego i naszej gospodarki. Obecny układ nie gwarantuje rozwoju. Domy maklerskie muszą mieć zdecydowanie większy wpływ na działalność giełdy. Decyzyjność władz GPW także powinna być większa niż dotychczas. Dopiero wtedy można zacząć przygotowania do konsolidacji.
Maria Dobrowolska
prezes Izby Domów Maklerskich


