Operator chce przejmować, ale nie przepłacać. Zamiast jednego dużego zakupu mogą być dwa małe.
Polski rynek internetu wszedł w fazę spowolnienia. Netia ocenia, że w tym roku w całym kraju przybędzie zaledwie 250- -300 tys. klientów internetowych, a zakładano, że będzie ich pół miliona. To odbije się także na Netii, która zweryfikowała prognozowaną liczbę własnych klientów stacjonarnego internetu na koniec roku do 750 tys. wobec zakładanych 780-800 tys. Po pierwszej połowie roku miała 719,6 tys.
— Mamy do czynienia z silnym spowolnieniem na rynku i trudno prognozować to, co się będzie działo — mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.
Przyznaje również, że firmie nie udało się odpowiednio zakomunikować nowej oferty. Dlatego w III kwartale spółka zmieni strategię komunikacyjną, choć koszty marketingu mają pozostać na stałym poziomie. Przypomnijmy, że przez ostatnie kilka lat twarzą operatora był popularny aktor Tomasz Kot, który w reklamach wcielał się w różne role. Wiosną firma ogłosiła, że zmienia wizerunek na bardziej młodzieżowy. Całkowicie zmieniła logo, powstał także "Instytut Netii", złożony z młodych osobowości internetowych.
Władze Netii zapowiadają, że spółka zrezygnuje z agresywnej strategii cenowej. Jednocześnie podkreślono, że zrealizuje prognozy finansowe, bo pozyskuje klientów zainteresowanych kilkoma usługami, czyli przynoszących wyższe przychody. Nie będzie bić się za to o mniej marżowe usługi dla klientów, którzy płacą niewielkie rachunki. A zamiast tego postawi na akwizycje, jako na sposób powiększania bazy klientów.
Będą to przede wszystkim przejęcia sieci ethernetowych.
— Mamy daleko zaawansowane procesy akwizycyjne, podpisane listy intencyjne z około 10 sieciami i czekamy na zamknięcie transakcji — mówi prezes.
Powtarza, że Netia ma pieniądze na dwie duże akwizycje, ale na pewno nie chce przepłacać. A ponieważ rynek fuzji i przejęć się ożywił, to w zależności od harmonogramu potencjalnych sprzedaży firm telekomunikacyjnych może się zdarzyć tak, że operator zrezygnuje z jednej dużej akwizycji na rzecz np. dwóch małych (wcześniej deklarował chęć przejęcia Dialogu lub Exatela).
W I połowie 2011 roku spółka miała 10,13 mln zł skonsolidowanej straty netto, wobec 29,91 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody wyniosły 797,47 mln zł, wobec 780,68 mln zł. W II kwartale spółka zanotowała zysk, strata z I kwartału była wynikiem zdarzenia jednorazowego: konieczności zawiązania rezerwy w związku z niekorzystnym wyrokiem w sprawie przeciw Izbie Skarbowej. Netia prognozuje, że w całym 2011 r. osiągnie zysk netto.