Rozstanie z Kotem zaszkodziło Netii

KL, PAP
opublikowano: 2011-08-05 00:00

Operator chce przejmować, ale nie przepłacać. Zamiast jednego dużego zakupu mogą być dwa małe.

Operator chce przejmować, ale nie przepłacać. Zamiast jednego dużego zakupu mogą być dwa małe.

Polski rynek internetu wszedł w fazę spowolnienia. Netia ocenia, że w tym roku w całym kraju przybędzie zaledwie 250- -300 tys. klientów internetowych, a zakładano, że będzie ich pół miliona. To odbije się także na Netii, która zweryfikowała prognozowaną liczbę własnych klientów stacjonarnego internetu na koniec roku do 750 tys. wobec zakładanych 780-800 tys. Po pierwszej połowie roku miała 719,6 tys.

— Mamy do czynienia z silnym spowolnieniem na rynku i trudno prognozować to, co się będzie działo — mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.

Przyznaje również, że firmie nie udało się odpowiednio zakomunikować nowej oferty. Dlatego w III kwartale spółka zmieni strategię komunikacyjną, choć koszty marketingu mają pozostać na stałym poziomie. Przypomnijmy, że przez ostatnie kilka lat twarzą operatora był popularny aktor Tomasz Kot, który w reklamach wcielał się w różne role. Wiosną firma ogłosiła, że zmienia wizerunek na bardziej młodzieżowy. Całkowicie zmieniła logo, powstał także "Instytut Netii", złożony z młodych osobowości internetowych.

Władze Netii zapowiadają, że spółka zrezygnuje z agresywnej strategii cenowej. Jednocześnie podkreślono, że zrealizuje prognozy finansowe, bo pozyskuje klientów zainteresowanych kilkoma usługami, czyli przynoszących wyższe przychody. Nie będzie bić się za to o mniej marżowe usługi dla klientów, którzy płacą niewielkie rachunki. A zamiast tego postawi na akwizycje, jako na sposób powiększania bazy klientów.

Będą to przede wszystkim przejęcia sieci ethernetowych.

— Mamy daleko zaawansowane procesy akwizycyjne, podpisane listy intencyjne z około 10 sieciami i czekamy na zamknięcie transakcji — mówi prezes.

Powtarza, że Netia ma pieniądze na dwie duże akwizycje, ale na pewno nie chce przepłacać. A ponieważ rynek fuzji i przejęć się ożywił, to w zależności od harmonogramu potencjalnych sprzedaży firm telekomunikacyjnych może się zdarzyć tak, że operator zrezygnuje z jednej dużej akwizycji na rzecz np. dwóch małych (wcześniej deklarował chęć przejęcia Dialogu lub Exatela).

W I połowie 2011 roku spółka miała 10,13 mln zł skonsolidowanej straty netto, wobec 29,91 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody wyniosły 797,47 mln zł, wobec 780,68 mln zł. W II kwartale spółka zanotowała zysk, strata z I kwartału była wynikiem zdarzenia jednorazowego: konieczności zawiązania rezerwy w związku z niekorzystnym wyrokiem w sprawie przeciw Izbie Skarbowej. Netia prognozuje, że w całym 2011 r. osiągnie zysk netto.