Rozwijaj za pożyczone

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2006-10-30 00:00

Każda firma, by się rozwijać, musi inwestować. To wymaga pieniędzy, czasami bardzo dużych. Mądrze jest wziąć kredyt.

Po ciężkich czasach, gdy polskie firmy musiały minimalizować koszta i dostosowywać standardy do europejskich norm, przyszedł czas na dynamiczny rozwój. Okazuje się, że nasze firmy na unijnych rynkach radzą sobie coraz lepiej.

— Członkostwo Polski w Unii Europejskiej i otwarcie europejskiego rynku także dla mniejszych uczestników życia gospodarczego oraz wzrost gospodarczy powodują, że małe i średnie firmy działają na coraz większą skalę. Przez to rosną ich potrzeby w zakresie obsługi i finansowania inwestycji — mówi Wojciech Rynduch-Walecki z departamentu zarządzania produktami dla przedsiębiorstw Deutsche Banku PBC.

Część z nich ma już na tyle dobrą sytuację, że może zacząć inwestować. Inne muszą, bo zdobyły kontrakty, które przekraczają ich możliwości produkcyjne. O kredyt inwestycyjny nie jest trudno, bo przy poprawiającej się sytuacji ekonomicznej, firmy są łakomym kąskiem dla banków.

Pożycz na przyszłość

Kredyty inwestycyjne można przeznaczyć na finansowanie przedsięwzięć związanych z rozwojem firmy. W praktyce pod tym hasłem kryje się modernizacja lub powiększenie zasobów majątku trwałego — budowa, rozbudowa lub zakup budynków, zakup maszyn, sprzętu specjalistycznego czy know-how.

Część banków dopuszcza też finansowanie inwestycji na rynku kapitałowym — zakup udziałów, akcji. Ale to nie wszystko, niektóre banki dopuszczają również możliwość użycia go do refinansowania wcześniej zaciągniętego kredytu.

Dlaczego na kredyt

Oczywiście taniej niż na kredyt byłoby inwestować ze środków własnych. Tyle że to, co najtańsze, nie zawsze jest najlepsze. Nie można też zapominać, że inwestowanie znaczącej ilości środków własnych może poważnie zachwiać płynnością firmy.

— Wzrost gospodarczy, dobre wyniki finansowe firm oraz spadek stóp procentowych wzmogły popyt przedsiębiorstw na kredyty. Wszystkie te czynniki spowodowały, że przedsiębiorcy nie obawiają się inwestowania w rozwój własnej firmy z wykorzystaniem kapitału obcego — mówi Michał Bolesławski, dyrektor departamentu klientów korporacyjnych w ING Banku Śląskim.

Kredytobiorcą być

Większość banków wykazuje się coraz większym zrozumienie i dla mniejszych firm oraz w przypadku niedużych inwestycji upraszczają nieco procedurę. Zamiast biznesplanu może wystarczyć projekcja finansowa lub opis przedsięwzięcia inwestycyjnego. Najczęściej stosowanym zabezpieczeniem jest zabezpieczenie rzeczowe (hipoteka, zastaw, przewłaszczenie) na przedmiotach, których zakup został sfinansowany udzielonym kredytem. Jednak bank może też przystać na zabezpieczenie osobiste (poręczenie, weksel, gwarancja bankowa).

Ile pożyczą

Bankowcy deklarują, że nie ma górnego limitu kwoty kredytu, jaką można uzyskać. Brzmi to bardzo obiecująco, ale trzeba pamiętać, że to, ile firma będzie mogła pożyczyć, zależy od zdolności kredytowej i rzeczywistego zapotrzebowania. Najczęściej nie można też liczyć na sfinansowanie całej inwestycji — wówczas firma musi wnieść wkład własny, standardowo 20 proc. wartości inwestycji. Banki robią wyjątek, jeśli kredyty przeznaczone są na refinansowanie wcześniejszych inwestycji — wówczas można liczyć na pokrycie całej kwoty.

Bezbolesna spłata

To, jak długo firma będzie spłacała kredyt, zależy od skali inwestycji. Rozłożenie kredytu maszyny o wartości 100 tys. EUR na 10 lat nie miałoby większego sensu, ale w przypadku budowy nowej hali fabrycznej taki okres będzie już bardzo pożądany. Standardem jest okres nie krótszy niż 3 lata. Jednak górna granica już wygląda różnie: BRE, PKO BP do 5 lat z możliwością przedłużenia, BGŻ do 8 lat, BISE, Deutsche Bank do 10 lat, BPH, BPS, Kredyt Bank, Multibank do 15 lat.

Niektóre banki dają też możliwość karencji w spłacie kredytu, która może sięgać nawet 3 lat.

— Długi okres kredytowania pozwala na realizację inwestycji, która wymaga dużych nakładów i rozplanowania kosztów w czasie. Jednocześnie dzięki karencji w spłacie przedsiębiorca nie musi spłacać zadłużenia od razu, lecz może poczekać, aż inwestycja zacznie przynosić zyski — mówi Marcin Salomon z wydziału małych firm Multibanku.

Dobrze policz

Warto dobrze oszacować potrzeby kredytowe. Jeśli nie oszacujemy potrzeb i wnioskować będziemy o podwyższenie kredytu, bank pobierze prowizję. Najczęściej jest ona równa prowizji za przyznanie, choć zdarza się, że jest nawet wyższa, np. w Millennium 2 proc. Jednak zbytni rozmach też nie jest wskazany, bo w przypadku niewykorzystania pełnej kwoty kredytu bank pobierze opłatę w stosunku miesięcznym lub rocznym.

Kredyt inwestycyjny może otworzyć nowy rozdział w historii firmy. Rada dla firm jest jedna: najpierw rzetelnie przygotować plan inwestycji i dopiero wtedy przedstawić go bankom.