Rozwój bez wyścigu

Barbara Warpechowska
opublikowano: 28-12-2006, 00:00

Połączyła ich matematyka. Kilka lat później wspólnie stworzyli firmę. Minęło 18 lat, a firma systematycznie rośnie.

— Studia matematyczne były pniem, z którego wyrośliśmy, ale mieliśmy mnóstwo innych wspólnych zainteresowań — wspomina wiceprezes Franciszek Szweda.

W 1988 r. Ignacy Miedziński, Franciszek Szweda i nieżyjący Roman Zając zakładają Biuro Projektowania Systemów Cyfrowych.

— Początkowo działaliśmy jako zakład rzemieślniczy, bo był kłopot z rejestracją firmy. Zakład musiał należeć do jakiejś spółdzielni. Najbliżej nam było do elektryków. Wykaz nie zawierał informatyki, ale było biuro projektowania. I stąd nazwa — opowiada prezes Ignacy Miedziński.

Kilkakrotnie zastanawiali się nad jej zmianą, jednak w końcu zrezygnowali.

— Wiele firm na świecie posługuje się skrótami. Doszliśmy do wniosku, że jak będziemy bardzo dobrzy, to klienci się przyzwyczają — mówi Franciszek Szweda.

Zmieniały się za to formy prawne. Był zakład rzemieślniczy, spółka cywilna, spółka komandytowa, spółka z o.o. I teraz akcyjna.

Tworzymy programy

— Na przełomie lat 80. i 90. wiele firm montowało i sprzedawało komputery. Chcieliśmy tworzyć oprogramowanie — mówi Franciszek Szweda.

Pierwsze lata to programy dotyczące ekologii oraz finansowo-księgowe. Potem powstały aplikacje biznesowe, ułatwiające zarządzanie, aż do sztandarowego produktu, jakim jest system Impuls. We wrześniu firma wprowadziła jego najnowszą wersję — Impuls 5. Wspomaga zarządzanie m.in. kapitałem, personelem, dystrybucją, transportem, produkcją, relacjami z klientami i obiegiem dokumentów.

— Jest szczególnie popularny wśród średnich przedsiębiorstw. Uwzględnia polskie realia. Korzysta z niego ponad 300 firm — dodaje Dariusz Cop, odpowiadający za public relations w firmie.

Kierunek giełda

BPSC w 1992 roku pozyskał inwestora finansowego, amerykański fundusz venture capital Caresbac Polska. Osiem lat później wchodzi The Growth Fund, a BPSC przekształca się w spółkę akcyjną.

Firma skutecznie stara się również o pieniądze z funduszy unijnych. Dotychczasowe wsparcie (ponad milion złotych) pozwoliło m.in. na kupno zaawansowanego technologicznie sprzętu komputerowego i oprogramowania. Stworzono trzy dodatkowe wersje językowe systemu Impuls — angielską, niemiecką i rosyjską.

— Obecnie fundusze venture capital planują wyjście z naszej firmy, a my szukamy kolejnego wsparcia inwestycyjnego — mówi Ignacy Miedziński.

Dlatego trwają prace zmierzające do publicznej emisji akcji BPSC. Dofinansowanie programu z funduszy unijnych ma wynieść 228 tys. zł. Rozważane jest również znalezienie inwestora strategicznego.

— Planujemy także ekspansję na rynki zagraniczne, zwłaszcza wschodnie. Pierwszego stycznia startuje na Ukrainie polsko-ukraińska spółka z naszym udziałem — wyjaśnia prezes Miedziński.

Firma jest laureatem konkursów Lider Polskiego Biznesu, Lider Rynku oraz Euro Leader. Już po raz drugi uzyskała w tym roku tytuł Gazeli Biznesu.

Najważniejsi ludzie

— Wartością firmy są ludzie. Nasze wyniki to ich zasługa, ja tylko staram się koordynować — zapewnia prezes Miedziński.

Fluktuacja niewielka, zarobki wysokie — porównywalne z zachodnimi korporacjami, ale bez „wyścigu szczurów” — słyszę od kilku osób w firmie. Sporo imprez integracyjnych, wyjazdy w góry, zawody narciarskie dla pracowników i ich dzieci, własna drużyna piłki halowej. O prezesie Miedzińskim mówią, że jest wizjonerem i motorem napędowym firmy.

— Żaden z nas osobno nie osiągnąłby takiego sukcesu. Ignacy jest cholerykiem, ale to bardzo przebojowy człowiek. Ja jestem spokojniejszy, ale od czasu do czasu się przebiję. Trzeci wspólnik był niewidomy. Pracował na maszynie Braille’a. Jego zasady i standardy w tworzeniu programów wycisnęły duże piętno na firmie. Ponadprzeciętna jakość aplikacji i obsługi klienta to zasada BPSC — podkreśla wiceprezes Szweda.

Barbara Warpechowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane