W ciągu trzech lat Uniqa zamierza osiągnąć 5-proc. udział w rynku. Dzięki swoim atutom i przejęciom.
Austriacka Uniqa, właściciel czterech spółek ubezpieczeniowych w Polsce, w ciągu najbliższych lat zamierza się stać jednym z głównych ubezpieczeniowych graczy na naszym rynku.
— Planujemy pozyskanie do 5 proc. rynku w ciągu trzech lat — mówi Andreas Brandstetter, członek zarządu Uniqa Versicherungen AG.
Punkt startu
Wygląda na to, że łatwiej będzie osiągnąć cel w segmencie ubezpieczeń majątkowych niż życiowych, ponieważ silne ubezpieczeniami mieszkaniowymi Filar (8. pozycja na rynku) i komunikacyjnymi Uniqa (6. pozycja) stanowią dobrą podstawę dalszej ekspansji rynkowej.
— Pozostawimy obie marki. Filar jest zbyt dobrze rozpoznawalny, aby z niego zrezygnować. Z pewnością w ciągu najbliższych trzech lat nic się tu nie zmieni — mówi Andreas Brandstetter.
Jego zdaniem, szeroka sieć dystrybucji, jaką posiadają towarzystwa, i oferta produktowa mają być głównymi atutami w rozwoju firmy. To jednak nie jedyny sposób.
— Liczymy, że w najbliższych latach jeszcze więcej zachodnich towarzystw wycofa się z Europy Środkowej i Wschodniej. To jest dla Uniqi bardzo obiecujące. Chcemy rozwijać się także przez przejęcia — mówi Andreas Brandstetter.
I ten sposób wydaje się całkiem rozsądny, pod warunkiem, że pojawią się takie możliwości.
Istotne jest też to, że Uniqa ma silnego partnera strategicznego. Jest nim Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR), który równie serio traktuje zaangażowanie w polski rynek ubezpieczeniowy.
— Bardzo starannie rozważyliśmy możliwość współpracy z Uniqą. Jesteśmy pewni, że posiada potencjał, aby stać się jednym z głównych graczy na tym rynku. Gwarantujemy minimum siedmioletni okres zaangażowania — mówi André Küüsvek z EBOR.
Więcej środków
Na potwierdzenie tych obietnic EBOR zwiększył wsparcie finansowe dla austriackiej Uniqi z 25 mln USD do 70 mln EUR.
Bank jest trzydziestoprocentowym udziałowcem polskich spółek Uniqi. Wkrótce przejmie podobne udziały w Filarze.