Po dość nietypowym, jak na nasze warunki, zakończeniu sezonu rajdowego na rodzimych oesach, gdzie do samego końca trwała walka o tytuł mistrza, podobnie kończy się rywalizacja w mistrzostwach świata. Szansę na mistrzowski tytuł w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata ma trzech kierowców. Colin McRae, jeżdżący Fordem Focusem WRC, po 13 eliminacjach ma na koncie 42 punkty. Drugi w kolejności Tomi Makinen, startujący Mitsubishi Lancer Evo VII WRC, zgromadził 41 punktów. Trzecim pretendentem do wygrania tegorocznej edycji RSMŚ jest Richard Burns, zasiadający w Subaru Impreza WRC, który ma na koncie 40 punktów. Ponieważ różnica w punktacji za wygrany rajd pomiędzy pierwszym a drugim miejscem wynosi 4 punkty, widać, że każdy z wymienionej trójki ma szansę na triumf.
Oczywiście w rajdowej ruletce nie można z góry przesądzać wyników, tym bardziej że o tytule mistrza zadecyduje jeden z trudniejszych rajdów w sezonie Rajd Wielkiej Brytanii, który rozpocznie się 22 listopada. Po zakończonym niedawno Rajdzie Australii cała trójka kierowców zapowiada ostrą walkę do ostatniego odcinka specjalnego. Niewątpliwie w lepszej sytuacji niż Fin Tomi Makinen są Colin i Richard, którzy bądź co bądź lepiej znają angielskie trasy.
