Rubel nagrodzony za rating

Marek Wierciszewski, Kamil Zatoński
26-02-2018, 22:00

Przywrócenie Rosji po trzech latach przez S&P Global Ratings ratingu inwestycyjnego wydźwignęło notowania rubla w pobliże 2,5-letniego szczytu

W poniedziałek rosyjski rubel umacniał się najbardziej spośród wszystkich walut rynków wschodzących, a jego notowania wobec dolara testowały dwuipółletni szczyt. To efekt przywrócenia krajowi ratingu inwestycyjnego przez S&P Global Ratings (już wcześniej na takie posunięcie zdecydowała się inna z głównych agencji, Fitch Ratings). Taka decyzja to dość rzadkie wotum zaufania na trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi oraz w sytuacji, gdy stosunki Rosji z Zachodem są najgorsze od upadku Związku Radzieckiego, zauważa agencja Bloomberg.

— Rubla wspierają podwyżka ratingu, słabość dolara względem większości walut oraz zwyżki cen ropy naftowej. Podwyżka ratingu była już w części uwzględniona w cenach — komentował w rozmowie z Bloombergiem Masakatsu Fukaya, trader walutowy w Mizuho Banku.

Po tym jak w piątek po trzech latach utrzymywania ratingu śmieciowego S&P Global Ratings podniosła ocenę do BBB-, zyskiwały także rosyjskie obligacje skarbowe oraz akcje notowane na giełdzie w Moskwie. Od początku roku rubel umocnił się o 2,7 proc., do 56,04 RUB za dolara. Zdaniem ministra finansów Antona Siluanowa, to umożliwi ponowne inwestowanie w dług rządu w Moskwie bardziej konserwatywnym inwestorom, takim jak ubezpieczyciele i fundusze emerytalne.

— Po piątkowej decyzji na rynek obligacji skarbowych i rynek rubla z pewnością popłyną miliardy dolarów — zapowiedział w wypowiedzi dla Bloomberga Vladimir Miklashevsky, ekonomista Danske Banku. W ofercie rodzimych TFI dostępne są dwa fundusze akcji rosyjskich. Aktywa Quercus TFI to niespełna 58 mln zł, a w trzy miesiące fundusz zarobił 7 proc. Stopa zwrotu za rok jest nieznacznie wyższa, a za trzy lata sięga 54 proc. Drugi z funduszy — Investors Rosja — aktywa ma o połowę mniejsze, słabsze też są jego wyniki. W 3 miesiące zarobił 4,3 proc., w rok stracił 8,5 proc., a stopa zwrotu za trzy lata to niespełna 21 proc.

— Byłoby zbyt optymistyczne zakładać, że powtórzony zostanie wynik z 2016 r. [wtedy fundusze akcji rosyjskich zarobiły ponad 50 proc. — red.]. Wymagałoby to wzrostu ceny ropy naftowej powyżej 75 USD za baryłkę oraz uchylenia sankcji nałożonych na Rosję, a na to się nie zanosi, bo problem Donbasu nie został rozwiązany i relacje między Moskwą a Zachodem w dalszym ciągu są chłodne — komentował niedawno Marek Buczak, zarządzający funduszem Quercus Rosja. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rubel nagrodzony za rating