
W szczytowym okresie we wtorek rano rubel wzmocnił się do poziomu 75,95 za euro, co jest wartością nie widzianą od marca 2020 r. Później doszło do lekkiego wyhamowania aprecjacji i zysk zmniejszył się do 0,3 proc. i zejścia kursu do poziomu 76,90 rubli.
W stosunku do dolara rubel umocnił się o 0,1 proc. dochodząc do pułapu 73,04.
Specjaliści podkreślają, że takie zachowanie rubla jest „sztucznie” kreowane przez kontrolę kapitału jaką zarzucił bank centralny. Biorąc pod uwagę, że w najbliższy piątek 29 kwietnia odbędzie się posiedzenie Banku Rosji, po którym oczekuje się kolejnej obniżki stóp procentowych – zdaniem traderów i ekonomistów – rubel powinien jednak osłabić się.
W tym tygodniu sprzedaż walut obcych przez eksporterów po niedawnym złagodzeniu kontroli walutowych może się praktycznie skończyć i rubel prawdopodobnie znajdzie się pod presją – stwierdził Sbierbank CIB.