W piątek w handlu w Moskwie notowania dolara spadają o 5,7 proc., co jest największą jego przeceną od grudnia 2014 r., kiedy wypadło dno poprzedniego załamania rubla. W odbiciu notowań rosyjskiej waluty z najniższego poziomu w historii pomaga poprawa nastrojów na rynku ropy. Ceny odmiany brent odbiły się od zanotowanego w środę dna o 15,3 proc. Głębokie straty odrabia także giełda w Moskwie, gdzie indeks RTS rośnie o 7,7 proc.
- Inwestorzy powinni przestać kupować twarde waluty w momencie, kiedy ropa zacznie się stabilizować. Jednak w tym momencie jest o wiele za wcześnie, by stwierdzić, że na rynku ropy dno zostało już osiągnięte – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Siergiej Skorobogatow, analityk BCS Financial Group.
Mimo odbicia od początku roku notowania rubla wciąż są na 6,3-procentowym minusie, co jest drugim wśród najgorszych wyników na rynkach głównych walut. Więcej, bo 6,7 proc. straciło peso meksykańskie. Złoty jest na 4,7-procentowym minusie, co jest czwartym wśród najgorszych wyników.
Notowania rubla do dolara w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Źródło: Bloomberg.


