Rubin ma czerwone

Kowalski nie inwestuje w rubiny — w ogóle — bo pierścionek, na który wyda pieniądze, mrugnie do niego co najwyżej oczkiem.

Kopalnia w Mozambiku poinformowała na początku sierpnia, że w ciągu roku wydobyła prawie 70 proc. więcej wysokiej jakości rubinów niż poprzednio, a więc istotnie więcej, niż przewidywano. Pod koniec czerwca wydobywca obwieścił ponadto, że rubiny i inne korundy sprzedane w kilka dni aukcji kosztowały ponad 44 mln USD.

Zastanawiając się nad inwestycją, można pomyśleć, że rynek jest tuż przed jakimś krytycznym przegrzaniem, ale trudno byłoby o gorszą analizę, bo kamienie, o których tyle się pisze, są nieoszlifowane i znaczniej mniejsze od tych nadających się na inwestycję. Usypane na otwartej dłoni szlifierza kopczyki czerwonawych grudek robią wrażenie na zdjęciach, ale rubiny, które przed obróbką wyglądają jak grubsza posypka do lodów, będą już tylko mniejsze — a suma wartości takich okruszków nawet nie zbliży się do rynkowej ceny jednego kamienia o tej samej masie. Efektowne górki rubinów wylądują więc w pierścionkach, które Kowalski będzie czasem kupował z myślą o dobrze ulokowanych pieniądzach.

— Na naszym rynku do transakcji na inwestycyjnych rubinach w ogóle nie dochodzi, więc można powiedzieć, że są bardzo niedocenione. Żeby kamień miał w tym kontekście potencjał, musi być przede wszystkim naturalny, czysty i najlepiej w odcieniu krwi gołębiej, co oznacza czerwień z delikatną błękitną poświatą. Takiej klasy rubin kosztowałby około 8-9 tys. USD (31-35 tys. zł) za ct., przy czym inwestycyjne są te od 3-4 ct. — wyjaśnia Marcin Marcok z Mart Diamonds i dodaje, że jakby miał przeznaczyć tę kwotę na kamień, wybrałby raczej wysokiej jakości diament, bo cena byłaby porównywalna, a rynek zbytu dużo bardziej płynny. Kowalski nie do końca działa więc wbrew logice, o ile wie, że kiedy po latach stanie przed szufladą sypialnianej komody i spyta o stopę zwrotu, małe oczka pierścionków wlepią w niego tylko pusty wzrok. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rubin ma czerwone