Uczestniczyć w nich mają piloci i członkowie załogi testowej z amerykańskiej Federalnej Administracji Lotniczej (FAA) oraz Boeinga

Test jest kluczowym wydarzeniem w najgorszym jak dotąd kryzysie Boeinga, rozpoczętym uziemieniem globalnej floty tych samolotów po wypadkach z jego udziałem, a następnie pogłębionym pandemią COVID-19, która zmniejszyła popyt na podróże lotnicze i odrzutowce.
Uziemienie bardzo dobrze sprzedającego się modelu 737 MAX w marcu 2019 r. po katastrofach, w wyniku których zginęło 346 osób w Etiopii i Indonezji, wywołało procesy sądowe, dochodzenia prowadzone przez Kongres i Departament Sprawiedliwości oraz odcięło kluczowe źródło gotówki Boeinga.
Źródło agencji Reuters informuje, że po odprawie przedlotowej załoga wsiądzie do 737 MAX 7 wyposażonego w sprzęt testowy w Boeing Field niedaleko Seattle.
Organy regulacyjne w Europie i Kanadzie, ściśle współpracując z FAA, przeprowadzą również własne oceny i wskażą obawy wykraczające poza zarzuty FAA. Mogą one wymagać dodatkowych zmian w 737 MAX, aby mógł on powrócić do pracy.