Ruszyła wielka gra o kontrakty ZUS

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-01-29 00:00

Sygnity i Comarch to pierwsi chętni na rzucenie rękawicy Asseco w wyścigu po lukratywne zlecenia z ZUS.

Co najmniej 200 mln zł — tyle przychodów rocznie muszą mieć firmy IT, które będą chciały powalczyć w ogłoszonym wczoraj przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przetargu na rozbudowę systemu KSI. To pierwsze z siedmiu zamówień, które zadecyduje o tym, kto w najbliższych latach będzie zarabiał na informatyzacji zakładu. Jego wartość to 292 mln zł netto. Warunki przetargu są na tyle ostre, że będzie mogło o niego powalczyć zaledwie kilka firm.

Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, tłumaczy, że ostatnie trzy lata ZUS poświęcił na uporządkowanie obszaru IT. Dzięki temu nie jest skazany na wybór jednego dostawcy usług informatycznych i może zdywersyfikować zakupy IT. [FOT. WM]
Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, tłumaczy, że ostatnie trzy lata ZUS poświęcił na uporządkowanie obszaru IT. Dzięki temu nie jest skazany na wybór jednego dostawcy usług informatycznych i może zdywersyfikować zakupy IT. [FOT. WM]
None
None

Chodzi nie tylko o próg przychodów, ale także o kwestie związane m.in. z wielkością wcześniej wdrożonych projektów czy też posiadaniem 50 mln zł w gotówce lub linii kredytowej. Do startu w przetargu szykuje się Asseco Poland, które obecnie jest głównym dostawcą IT dla ZUS. Rzeszowska spółka tanio nie sprzeda skóry, bo ZUS jest jednym z jej kluczowym klientów. W ubiegłym roku z tytułu dwóch umów związanych z system KSI zainkasowała 280 mln zł.

— Mamy ogromne doświadczenie we współpracy z ZUS oraz dogłębną wiedzę na temat ubezpieczeń społecznych. Będziemy się ubiegać o kontrakt na dalsze świadczenie usług dla ZUS. Jesteśmy przekonani, że nie ma lepiej przygotowanegodostawcy — mówi Katarzyna Drewnowska, rzecznik Asseco. Z naszych informacji wynika, że jej konkurentem na pewno będzie warszawskie Sygnity.

— Od dłuższego czasu przygotowujemy się do startu w przetargach ogłaszanych przez ZUS — mówi nam przedstawiciel firmy. Jest ona zainteresowana kluczowymi zamówieniami związanymi z systemem KSI. To pokazuje, że rośnie apetyt Sygnity na duże zamówienia. W gronie pewniaków rynek widzi także Comarch. Nasi rozmówcy twierdzą, że krakowska spółka ma odpowiedni potencjał, by rzucić rękawicę Asseco.

— Zawsze jesteśmy zainteresowani takimi projektami.

Obecnie analizujemy wymagania — mówi Paweł Prokop, wiceprezes krakowskiej firmy. Odpowiednią wielkość, by postarać się o wygraną, mają także międzynarodowe korporacje IT, takie jak HP czy IBM. Jednak start któregoś z nich byłby zaskoczeniem z uwagi na to, że unikają one przetargów w sektorze publicznym ze względu na akceptowany przez nich podział ryzyka między zamawiającego i wykonawcę. Nie należy także spodziewać się niespodziewanych gości spoza polskiego rynku.

— Do tej pory naszymi przetargami nie interesowała się żadna firma IT, która nie jest obecna w Polsce. Natomiast wszystkie, które liczą się na polskim rynku, są już w mniejszym lub większym stopniu obecne w ZUS — mówi Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS ds. IT.

Możliwy jest scenariusz, że polskie trio podzieli między siebie kontrakt na rozwój systemu KSI. ZUS zamierza podzielić zadania związane z rozwojem systemu KSI między trzech wykonawców.

Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, twierdzi, że nie powinno być problemów z rozstrzygnięciem wszystkich przetargów na czas. Tego jest mało, bo obecne umowy z Asseco kończą się w październiku.

— Jeśli będą opóźnienia, to przedłużymy je z wolnej ręki do momentu rozstrzygnięcia przetargów — zapowiada prezes.