Co najmniej 200 mln zł — tyle przychodów rocznie muszą mieć firmy IT, które będą chciały powalczyć w ogłoszonym wczoraj przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przetargu na rozbudowę systemu KSI. To pierwsze z siedmiu zamówień, które zadecyduje o tym, kto w najbliższych latach będzie zarabiał na informatyzacji zakładu. Jego wartość to 292 mln zł netto. Warunki przetargu są na tyle ostre, że będzie mogło o niego powalczyć zaledwie kilka firm.
![Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, tłumaczy, że ostatnie trzy lata ZUS poświęcił na uporządkowanie obszaru IT. Dzięki temu nie jest skazany na wybór jednego dostawcy usług informatycznych i może zdywersyfikować zakupy IT. [FOT. WM] Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, tłumaczy, że ostatnie trzy lata ZUS poświęcił na uporządkowanie obszaru IT. Dzięki temu nie jest skazany na wybór jednego dostawcy usług informatycznych i może zdywersyfikować zakupy IT. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/36c7f1e6-48e2-433b-9b63-8a2ef291c2cd/f1a78cb5-fc60-5575-8f80-8c82800e634a_w_830.jpg)
Chodzi nie tylko o próg przychodów, ale także o kwestie związane m.in. z wielkością wcześniej wdrożonych projektów czy też posiadaniem 50 mln zł w gotówce lub linii kredytowej. Do startu w przetargu szykuje się Asseco Poland, które obecnie jest głównym dostawcą IT dla ZUS. Rzeszowska spółka tanio nie sprzeda skóry, bo ZUS jest jednym z jej kluczowym klientów. W ubiegłym roku z tytułu dwóch umów związanych z system KSI zainkasowała 280 mln zł.
— Mamy ogromne doświadczenie we współpracy z ZUS oraz dogłębną wiedzę na temat ubezpieczeń społecznych. Będziemy się ubiegać o kontrakt na dalsze świadczenie usług dla ZUS. Jesteśmy przekonani, że nie ma lepiej przygotowanegodostawcy — mówi Katarzyna Drewnowska, rzecznik Asseco. Z naszych informacji wynika, że jej konkurentem na pewno będzie warszawskie Sygnity.
— Od dłuższego czasu przygotowujemy się do startu w przetargach ogłaszanych przez ZUS — mówi nam przedstawiciel firmy. Jest ona zainteresowana kluczowymi zamówieniami związanymi z systemem KSI. To pokazuje, że rośnie apetyt Sygnity na duże zamówienia. W gronie pewniaków rynek widzi także Comarch. Nasi rozmówcy twierdzą, że krakowska spółka ma odpowiedni potencjał, by rzucić rękawicę Asseco.
— Zawsze jesteśmy zainteresowani takimi projektami.
Obecnie analizujemy wymagania — mówi Paweł Prokop, wiceprezes krakowskiej firmy. Odpowiednią wielkość, by postarać się o wygraną, mają także międzynarodowe korporacje IT, takie jak HP czy IBM. Jednak start któregoś z nich byłby zaskoczeniem z uwagi na to, że unikają one przetargów w sektorze publicznym ze względu na akceptowany przez nich podział ryzyka między zamawiającego i wykonawcę. Nie należy także spodziewać się niespodziewanych gości spoza polskiego rynku.
— Do tej pory naszymi przetargami nie interesowała się żadna firma IT, która nie jest obecna w Polsce. Natomiast wszystkie, które liczą się na polskim rynku, są już w mniejszym lub większym stopniu obecne w ZUS — mówi Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS ds. IT.
Możliwy jest scenariusz, że polskie trio podzieli między siebie kontrakt na rozwój systemu KSI. ZUS zamierza podzielić zadania związane z rozwojem systemu KSI między trzech wykonawców.
Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, twierdzi, że nie powinno być problemów z rozstrzygnięciem wszystkich przetargów na czas. Tego jest mało, bo obecne umowy z Asseco kończą się w październiku.
— Jeśli będą opóźnienia, to przedłużymy je z wolnej ręki do momentu rozstrzygnięcia przetargów — zapowiada prezes.