DUBLIN (Reuters) - Tanie irlandzkie linie lotnicze Ryanair podały w środę, że wystąpiły o włączenie ich do indeksu brytyjskich blue-chipów - FTSE 100, w miejsce brytyjskiego operatora British Airways. Irlandczycy chcą w ten sposób podkreślić słabą kondycję swojego rywala.
Irlandzka spółka nie może wejść w skład indeksu FTSE 100, ponieważ jest pierwotnie notowana w Dublinie. Jednak po usunięciu BA z FTSE 100, co było spowodowane spadkiem wartości akcji tego przewoźnika, Ryanair wystosował oświadczenie, w którym deklaruje chęć wejścia do wspomnianego indeksu.
"Podanie Ryanair oparte jest na przekonaniu, że w indeksie FTSE 100 branża lotnicza powinna mieć przynajmniej jednego reprezentanta" - głosi komunikat.
Rzeczniczka FTSE, czyli spółki odpowiedzialnej za sporządzanie indeksu powiedziała, że Ryanair nie może zostać doń włączony, bo wprawdzie jego akcje są notowane w Londynie, ale rynkiem podstawowym dla tego przewoźnika jest Dublin.
BA wchodził w skład FTSE 100 od czasu prywatyzacji i giełdowego debiutu w 1987 roku. W środę brytyjskie linie zostały jednak usunięte z indeksu, ponieważ od czasów ataków z 11 września akcje spółki spadły o 35 procent.
Ryanair, który powstał na dwa lata przed prywatyzacją BA i początkowo dysponował jednym, 15-osobowym samolotem śmigłowym który latał na trasie Dublin - Londyn, jest dziś wart 4,4 miliarda dolarów, czyli mniej więcej dwukrotnie więcej niż jego rywal.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))