Ryanair: linie nie tylko lotnicze

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2005-11-10 00:00

W ciągu sześciu miesięcy Ryanair zarobił 237 mln EUR. Aby obniżyć koszty, szuka źródeł finansowania innych niż tylko wożenie ludzi.

Ryanair, irlandzki przewoźnik i jednocześnie pionier tanich lotów w Europie, jest jednym z najtańszych na naszym kontynencie. W ubiegłym roku za darmo oddał około 25 proc. biletów na swoje loty. W tym momencie oferuje 2 mln takich biletów na wszystkich europejskich trasach i zapowiada, że w przyszłości będzie ich jeszcze więcej. Obecnie średnia cena przelotu z Ryanairem to 41 EUR. Należy jednak pamiętać, że „ bilet za darmo” oznacza, iż pasażer musi ponieść koszty opłat lotniskowych i podatków.

W zakończonym we wrześniu półroczu finansowym przewoźnik zarobił netto 237 mln EUR (o 18 proc. więcej niż przed rokiem), a jego przychód wyniósł 946,2 mln EUR (33-proc. wzrost). W tym czasie Ryanair przewiózł 18 mln pasażerów — o 29 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Jego koszty wzrosły o 8 proc. — wyłączając koszty paliwa zmniejszyły się o 7 proc. W ostatnim półroczu firma poniosła bowiem koszty paliwa w wysokości 236,9 mln EUR, czyli o 108 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

— Naszym celem jest oferowanie najniższych cen za przelot poprzez poszukiwanie alternatywnych sposobów finansowania. Ciągle szukamy możliwości obniżenia kosztów, dlatego wybieramy tańsze w eksploatacji boeingi 737-800 i latamy do najtańszych portów lotniczych. Znajdujemy też dodatkowe źródła dochodu. Na przykład oferujemy usługi dodatkowe na pokładach samolotów i na naszym portalu internetowym, takie jak wynajem samochodów czy hoteli. Sprzedajemy też powierzchnię reklamową na stronie internetowej i w magazynie pokładowym — mówi Tomasz Kułakowski, szef sprzedaży i marketingu Ryanair w Europie Środkowej.

Ale tak postępują wszystkie linie lotnicze. Irlandzki przewoźnik niskokosztowy dodatkowo sprzedaje powierzchnię reklamową na swoich samolotach, tzw. logojetach. Obecnie z tej możliwości korzysta kilka regionów turystycznych i przedsiębiorstw, np. firma telekomunikacyjna Cable & Wireless.

Prawdopodobnie Ryanair pójdzie jeszcze dalej. Na pokładach jego samolotów będzie można m.in. grać w ruletkę i Black Jacka. Przedstawiciele przewoźnika nie chcą na razie komentować tych planów, ale niedługo mają ujawnić, z kim będzie realizowany ten projekt. Wskażą też partnerów, z którymi będą współpracowały w dziedzinie wynajmu samochodów, tanich hoteli, parkingów na lotniskach i reklamy na samolotach. W pierwszym półroczu finansowym przychody z działalności nielotniczej przewoźnika wyniosły 129,4 mln EUR, co stanowi 13,7 proc. wszystkich jego przychodów.