Ryanair rośnie w Polsce, kurczy się w Modlinie

opublikowano: 06-09-2022, 14:01
aktualizacja: 06-09-2022, 16:07
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Irlandzki przewoźnik ogłosił największą w historii zimową siatkę połączeń z Polski. W Modlinie zamknął pięć tras.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie trasy z Modlina Ryanair likwiduje
  • Jakie nowe trasy doda z innych lotnisk
  • Ile zainwestuje we Wrocławiu
  • Co zaproponował zarządowi Lotniska Modlin

212 tras, o pięć więcej niż rok temu – takie są plany Ryanaira na zimę ’22. Będzie latać z 13 polskich lotnisk i sześciu baz. Zapowiada, że przewiezie w ciągu roku 15 mln pasażerów. Nowe trasy uruchomi z Krakowa (do Tuluzy i Poznania) i Łodzi (do Alicante, Mediolanu i Brukseli).

- To nasza największa siatka zimowa w historii. Uruchamiamy nowe trasy, wydamy 25 mln EUR na rozbudowę bazy serwisowej we Wrocławiu, ale Modlin stracił szansę na duży wzrost. Odrzucił długoterminową umowę, która w osiem lat podwoiłaby ruch i dochody lotniska. Modlin straci pięć tras – zapowiada Michael O’Leary, prezes taniej linii.

Nie będzie lotów do Szczecina, Kowna, Pragi, Walencji i Pizy.

Dłuższa umowa, wyższe stawki

Jesienią przyszłego roku kończy się zawarta dekadę temu umowa Ryanaira z Lotniskiem Modlin, w ramach której przewoźnik płaci za pasażera 5 zł (dla porównania opłata na Lotnisku Chopina wynosi 81 zł). Ryanair zaproponował, że będzie płacić dwukrotnie wyższą stawkę (zamiast ok. 30 mln zł – 60 mln zł rocznie) i w pięć lat zapewni podwojenie liczby pasażerów do 8 mln rocznie, ale w zamian oczekiwał obietnicy rozbudowy terminala. Oferował 10 mln EUR pożyczki.

- Zarząd lotniska Modlin powiedział, że nie może zagwarantować rozbudowy. Sprawę blokuje PPL, udziałowiec lotniska. Marszałek i Nowy Dwór Mazowiecki są za. Nie możemy obsługiwać więcej pasażerów w Modlinie, jest pięć gate’ów, potrzebujemy czterech więcej. Umożliwiłaby to rozbudowa terminala. Idealnie byłoby, gdyby udało się to zrealizować do lata 2023, możliwa byłaby jesień 2023, ale niestety się nie uda – mówi Michael O’Leary.

Zarząd Modlina jest optymistyczny.

- Następuje zbliżenie stanowisk. My chcieliśmy negocjować umowę na pięć lat, Ryanair na siedem i przystaliśmy na to. Podpisując umowę ze stałymi stawkami musimy antycypować wzrost cen. Problem jest w stawkach, ale jestem dobrej myśli, bo jesteśmy dla Ryanaira dobrym partnerem – mówi Tomasz Szymczak, prezes Portu Lotniczego Warszawa-Modlin.

Nie będzie Ryanair latał z Radomia

Ryanair nie będzie na pewno latać z Radomia.

- To szaleństwo. Wizz Air może i rozpocznie stamtąd loty, ta linia lata tam, gdzie z nami bezpośrednio nie konkuruje, np. do Arabii Saudyjskiej. Radom nie jest dużym miastem, nie zapewni odpowiedniej liczby pasażerów. Nie będzie Ryanaira również na CPK. To śmieszne projekty. Gdyby polski rząd faktycznie chciał rozwoju lotnictwa, rozbudowałby Lotnisko Chopina i przestał blokować Modlin, który może się rozwinąć do 10-20 mln pasażerów rocznie – mówi Michael O’Leary.

Szef Ryanaira nie wyklucza natomiast, że z Radomia będzie latać Buzz Air, czyli należąca do Ryanaira czarterowa linia lotnicza. W tym roku latała ośmioma samolotami dla TUI, Grecosa i Itaki. Itaka już ogłosiła, że będzie oferować wyloty z Radomia. Buzz ma zarejestrowane w Polsce 59 samolotów, z których 51 lata w formule wet lease (z załogami) dla Ryanaira – poza Polską na Węgrzech, w Czechach, Słowacji, Bułgarii, na Litwie i Łotwie.

Recesja niestraszna
Recesja niestraszna
1/3 naszych pasażerów to klienci biznesowi, a ok. 40 proc. to osoby, które odwiedzają rodzinę i znajomych. Nie przestaną podróżować. W przypadku lotów turystycznych w recesji ludzie przesiadają się z drogiej Lufthansy do taniego Ryanaira. W trakcie recesji rośniemy szybciej w sektorze turystycznym - mówi Michael O’Leary, prezes Ryanaira.
Tomasz Pikuła

Będzie drożej

Michael O’Leary przewiduje wzrost cen biletów.

- Jeśli ceny paliwa utrzymają się na poziomie 100 USD za baryłkę, niskie taryfy będą musiały urosnąć. W cztery-pięć lat średnia cena naszego biletu urośnie z 40 EUR do 50 EUR. Już tego lata urosły o kilka procent. Głównie dlatego, że nasi konkurenci, którzy nie zabezpieczyli cen paliwa, podnoszą ceny – mówi szef Ryanaira.

Do marca 2023 r. Ryanair ma zakontraktowane 90 proc. potrzebnej ropy po cenie 63-64 USD za baryłkę. Przewoźnik zapewnił też sobie 50 proc. paliwa do końca marca 2024 r. po cenie 92-93 USD.

- Ceny na pewno wzrosną, a efektem będą podwyżki cen biletów lub upadek linii lotniczych. Większość linii nie zabezpiecza cen paliw, nie ma takiej możliwości. Na przykład Wizz Air płaci pełną stawkę – twierdzi Michael O’Leary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane