Rybacy za zwiększeniem limitu połowowego dorsza

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-04-2005, 12:43

Organizacje rybackie zrzeszone w Sztabie Kryzysowym Polskiego Rybołówstwa chcą, by limit połowowy dorsza dla Bałtyku w 2006 r. wyniósł 180 tys. ton, czyli blisko trzykrotnie więcej niż w tym roku. Taką propozycję chcą złożyć komisarzowi ds. rybołówstwa UE Joe Borgowi na piątkowym spotkaniu w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni.

Organizacje rybackie zrzeszone w Sztabie Kryzysowym Polskiego Rybołówstwa chcą, by limit połowowy dorsza dla Bałtyku w 2006 r. wyniósł 180 tys. ton, czyli blisko trzykrotnie więcej niż w tym roku. Taką propozycję chcą złożyć komisarzowi ds. rybołówstwa UE Joe Borgowi na piątkowym spotkaniu w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni.

    "Chcemy, aby komisarz Borg przedstawił naszą propozycję Międzynarodowej Komisji Rybołówstwa Morza Bałtyckiego oraz unijnej Komisji Rybołówstwa. Limit połowowy w tej wysokości nie zaszkodzi morskim zasobom naturalnym i pozwoli godnie żyć rybakom" - poinformował w czwartek PAP prezes kołobrzeskiego Stowarzyszenia Armatorów Rybackich (SAR) Bogdan Waniewski.

    Łączny limit połowów dorsza dla rybaków unijnych, w tym polskich, na Bałtyku wynosi w tym roku 63,7 tys. ton, a w 2004 r.   wynosił 75 tys. ton. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, Polska otrzymała na 2005 r. limit połowów 13,2 tys. ton dorsza, podczas gdy w 2004 r. rybacy mogli wyłowić 15,8 tys. ton dorsza.

Rybacy uważają, że decyzje ustalające limity połowowe są decyzjami politycznymi, podejmowanymi często bez związku z danymi naukowymi nt. wielkości stad ryb na Bałtyku, jak i obserwowanym przez nich stanem faktycznym. Sposób obliczania wielkości stad najbardziej opłacalnego dorsza bałtyckiego, który chcą zaproponować, ma m.in. zlikwidować "szarą strefę" w rybołówstwie, na czym - według Waniewskiego - zależy zarówno UE, jak i rybakom.

    "Byliśmy przeświadczeni, że skoro przez złomowanie zmniejszy się rybacka flota, to zwiększy się liczba ryb do odłowienia. Po akcesji limity zostały jednak pomniejszone i są tak małe, że nie zapewniają minimum potrzebnego do egzystencji rybakom i ich rodzinom. Coraz wyraźniej widać możliwość wybuchu społecznego" - twierdzi prezes SAR.

    Limity połowowe ustala Międzynarodowa Komisja Rybołówstwa Morza Bałtyckiego (ICS), na podstawie własnych wyników badań i analiz zasobów morza. ISC ocenia, że stan zasobów dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego jest zły.

    Ustalenie kwot połowowych dorsza w 2005 roku na poziomie najniższym od kilkunastu lat, wprowadzenie podziału Bałtyku na wschodni i zachodni oraz ustalenie 4,5-miesięcznego (wcześniej wynosił 2 miesiące) okresu ochronnego na Bałtyku wschodnim -  zdaniem rybaków - spowodował, że polskie rybołówstwo znajduje się w krytycznej sytuacji.

    Dlatego pod koniec lutego, po publikacji rozporządzenia Wspólnoty Europejskiej regulującego wielkości kwot połowowych dorsza w tym roku oraz ustalającym zasady połowów tego gatunku ryb na Morzu Bałtyckim, powołali Sztab Kryzysowy Polskiego Rybołówstwa. W jego skład wchodzą Stowarzyszenie Przetwórców Ryb, Krajowa Izba Producentów Ryb, Związek Rybaków Polskich i Stowarzyszenie Rybaków Łodziowych.

    Celem sztabu ma być m.in. podjęcie działań mających zapobiec  utracie kilku tysięcy miejsc pracy w rybołówstwie i przetwórstwie,  rynków zbytu na produkty z dorsza oraz spadkowi rentowności z prowadzonej działalności połowowej i przetwórczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Rybacy za zwiększeniem limitu połowowego dorsza