Czytasz dzięki

Rybacy żądają zmian w polityce rybackiej państwa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-08-2005, 10:18

Członkowie Stowarzyszenia Armatorów Rybackich (SAR) z Kołobrzegu sformułowali apel skierowany do nowego rządu i parlamentarzystów, w którym domagają się radykalnych zmian w polityce rybackiej państwa i zarządzaniu tą dziedziną gospodarki.

Członkowie Stowarzyszenia Armatorów Rybackich (SAR) z Kołobrzegu sformułowali apel skierowany do nowego rządu i parlamentarzystów, w którym domagają się radykalnych zmian w polityce rybackiej państwa i zarządzaniu tą dziedziną gospodarki.

W dokumencie przesłanym we wtorek PAP rybacy żądają m.in. powołania Ministerstwa Rybołówstwa i Gospodarki Morskiej oraz Urzędu Rybołówstwa Morskiego, które będą odpowiedzialne za kształtowanie i zarządzanie polityką rybacką państwa, a także wymiany zaraz po wyborach krytycznie przez nich ocenianego kierownictwa resortu rolnictwa oraz urzędników z Departamentu Rybołówstwa.

Chcą także, by o popełnionych przez nich na morzu wykroczeniach i wysokości kar finansowych rozstrzygały sądy, a nie - jak obecnie - inspektorzy rybaccy.  

Członkowie SAR zapowiadają, że apel zostanie wysłany do partii politycznych startujących w najbliższych wyborach. "Będziemy współpracować (po wyborach - PAP) z każdą opcją polityczną; nieważne, czy to będzie lewica, czy prawica, byle tylko doprowadzić do uzdrowienia sytuacji w polskim rybołówstwie" - zadeklarowali w dokumencie podpisanym przez przedstawicieli zarządu Stowarzyszenia prezesa Bogdana Waniewskiego i Marka Gzela.

Minister rolnictwa Józef Pilarczyk podkreślił w rozmowie z PAP, że nie zna treści dokumentu SAR, ale zapewnił, że w ciągu 10 dni spotka się z organizacjami rybackimi, by poznać zawarte w nim postulaty i je przedyskutować. Oceniając adresatów dokumentu wskazał jednak, że - jego zdaniem - apel powstał w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą.

Członkowie SAR wskazują, że problemy portów i przystani morskich, zarządzania obszarami morskimi, bezpieczeństwa żeglugi czy ochrony środowiska są na tyle istotne, że wymagają bardzo poważnego potraktowania przez nowy rząd.

"Należy zacząć od wyciągnięcia wniosków z popełnionych błędów i powołać Ministerstwo Rybołówstwa i Gospodarki Morskiej, które powinno zajmować się kształtowaniem i realizacją polityki rybackiej i morskiej Polski" - podkreślili rybacy.

Zwracają również uwagę, że niebawem ważnym problemem stanie się dostosowanie organizacji polskiej administracji do wymogów unijnej Wspólnej Polityki Rybackiej. Podkreślają, że pomimo rozbudowanej struktury Okręgowych Inspektoratów Rybołówstwa w Gdyni, Słupsku i Szczecinie, w których pracuje prawie 90 osób, sprawami związanymi z bezpośrednim nadzorem nad rybołówstwem w inspektoratach portowych zajmuje się jedynie 30 pracowników.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

"Potrzebna jest grupa z udziałem praktyków, którzy będą dawać ogólnie obowiązującą wykładnię przepisów, aby wzorem innych państw tzw. starej Unii uzyskiwać dla naszych interesów jak najwięcej z istniejących ram prawnych" - zaznaczono w dokumencie.

Sprawne wprowadzanie przepisów unijnych i polskich w życie oraz gwarancje "bezwzględnego oddzielenia spraw politycznych od zarządzania" rybołówstwem miałby w przyszłości zapewnić powołany w miejsce inspektoratów Urząd Rybołówstwa Morskiego umiejscowiony w Kołobrzegu, Darłowie lub Ustce. Wzorem dla nowego urzędu miałby być Norweski Dyrektoriat Rybołówstwa, nadzorujący realizację tamtejszej polityki rybackiej.

"Gospodarka Norwegii oparta jest na morzu, jeśli chodzi o Polskę nic więcej nie wymyślimy. Rybacy oczekują, że inspektoraty nie będą egzekwować od rybaków przestrzegania przepisów, a będą tolerować łamanie prawa" - ocenił postulat rybaków Pilarczyk.

Rybacy wskazują również, że okres wyborów w Polsce zbiegnie się z pracami Komisji Europejskiej ustalającej program ochrony dorsza oraz limity połowowe w 2006 roku na Bałtyku. Decyzje dotyczące tych kwestii zapadną pod koniec grudnia dlatego obawiają się, że nowemu rządowi zabraknie czasu na "przeciwdziałanie niekorzystnym dla Polski działaniom ze strony UE" i wydanie rozporządzeń określających m.in. kwoty połowowe dla poszczególnych kutrów w przyszłym roku.

Rybacy proponują by doprowadzić do sytuacji, "w której aktualnie urzędujący ludzie, opracowując listy kompetencyjne dla polskiej delegacji, będą zobowiązani do uzyskania konsensusu ze środowiskiem rybackim, szczególnie co do ustępstw oraz prowadzenia negocjacji, konsultując ich przebieg z zainteresowanymi stronami w formie uzgodnień". Takie działanie miałoby zapobiec ewentualnym rybackim protestom.

"To kolejny polityczny zarzut. Nasze stanowisko przed sporządzeniem instrukcji do negocjacji, trudno powiedzieć, że na każdym etapie, ale zawsze było konsultowane z rybakami. Później jest problem z kompromisem, ale nic nie dzieje się w tajemnicy. Wybory w niczym nie przeszkodzą, nie ma takiej obawy" - ocenił Pilarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane