Eurogeddon. Brzmi proroczo, ale jest to na szczęście tylko nazwa funduszu inwestycyjnego, który niebawem pojawi się w ofercie Opera TFI. Jego polityka inwestycyjna jest dosyć nietypowa.
Zakłada bowiem osiągnięcie wysokich zysków w scenariuszu bankructwa Grecji, poważnych kłopotów innych krajów południa Europy, ewentualnego rozpadu strefy euro lub systemowego run-u na banki w strefie euro.
Jednym z zarządzających będzie Krzysztof Rybińki.
— Fundusz został skrojony pod konkretny scenariusz. Wyniki inwestycyjne będą zatem uzależnione od tego czy ów scenariusz się zmaterializuje. Natomiast jest to niewątpliwie ciekawy marketingowo pomysł, za którym stoi szanowana i znana z wyrazistych poglądów postać. Jednak bez wiedzy, w jaki sposób fundusz będzie zarządzany i sprzedawany ciężko powiedzieć, czy odniesie sukces — uważa Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online.
— Jest wielu inwestorów, którzy zakładają podobny scenariusz.W tym gronie fundusz może znaleźć zwolenników. Pytanie jednak, co się stanie, gdy bazowy scenariusz się nie zrealizuje. Czy zarządzający mają plan „B”? — mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.