Rybnik zaryzykuje i wejdzie w PPP

Anna Pronińska
30-11-2009, 00:00

Parking, ośrodki sportowe,

Miasto skorzysta z niemieckich doświadczeń

Parking, ośrodki sportowe,

droga — takie projekty

chce śląskie miasto

zrealizować z prywatnymi

partnerami.

To będą gigantyczne inwestycje, wartości kilkaset milionów złotych. Już władze miasta intensywnie szukają prywatnych partnerów, bo — jak twierdzą — na unijne dotacje nie mają co liczyć.

Winda dla auta

Na początek miasto szykuje wielopoziomowy parking o wartości 30 mln zł.

— Ma powstać w centrum, na terenach dziś należących do Ministerstwa Sprawiedliwości. Rozmawiamy z resortem o wykupie nieruchomości. Zgłosiła się już czeska firma, która chce tę inwestycję wykonać na wzór parkingu, który zbudowała w Ostrawie. Rozmawiamy też ze spółdzielniami mieszkaniowymi, ale na razie uważają, że cena miesięcznego abonamentu parkingowego dla mieszkańca jest zaporowa (wstępne szacunki mówią o ponad 300 zł) — mówi Adam Fudali, prezydent Rybnika.

To nie będzie typowy parking. Pojazdy mają być transportowane windą, a potem trafiać na miejsce postojowe za pomocą specjalnego podajnika.

— Miasto jest bardzo zurbanizowane i budowa parkingów jest koniecznością. Przetarg chcemy ogłosić jesienią przyszłego roku — dodaje prezydent Rybnika.

Potem basen i droga

Na liście projektów do realizacji potencjalnie w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) są też dwa ośrodki sportowe w Rudzie i Kamieniu. W ramach pierwszego ma powstać basen i lodowisko za 100 mln EUR. Drugi projekt przewiduje w 2010 r. budowę boiska piłkarskiego za 50 mln EUR.

— W Kamieniu mamy 40 ha terenu. Część sprzedamy pod budowę kortów tenisowych. Inwestora, który to kupi i zbuduje, już mamy. W ramach PPP inny inwestor ma zaprojektować i zbudować oba obiekty oraz zarządzać nimi przez 25 lat. W przypadku basenu gmina może wykupić część usług dla szkół — mówi prezydent Rybnika.

Ma nadzieję, że miastu uda się zrealizować jeszcze jeden pomysł. Chodzi o wybudowanie przez podmiot prywatny drogi szybkiego ruchu między Rybnikiem a Żorami, która prowadziłaby do autostrady A1. To rozwiązałoby problemy komunikacyjne miasta.

Tym projektem interesują się ponoć Chińczycy.

Z obawami, ale...

Zdaniem prezydenta Rybnika, PPP wymaga rzetelnego przygotowania procedur. Jego urzędników szkolić będzie niemiecka firma konsultingowa.

— Radzą nam uważać i rozmawiać ze spółkami, które w Niemczech zrobiły już projekty w systemie PPP i nie miały z nimi kłopotów. Części jednak powinęła się noga, co zaowocowało upadłościami. Obawiamy się PPP, ale wiemy, że jest koniecznością — mówi Adam Fudali.

Przypomina, że Rybnik jako pierwszy przeprowadził udaną emisję obligacji wartości 124 mln zł pod rewitalizację szpitala i kampus dla wyższych uczelni.

— Problemy były, ale ostatecznie udało się. PPP chcemy przeprowadzić profesjonalnie i z dużą dozą bezpieczeństwa dla finansów miasta — zapewnia prezydent.

Anna

Pronińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Rybnik zaryzykuje i wejdzie w PPP