Ryczałt na samochód pełni rolę premii

Jarosław Królak
15-06-2000, 00:00

Ryczałt na samochód pełni rolę premii

Pracownicy nie chcą używać własnych aut w pracy

Wykorzystywanie przez pracownika samochodu prywatnego do celów służbowych jest dla firmy bardzo korzystne. Pracownik ponosi wszelkie koszty związane z jego użytkowaniem, otrzymując jedynie zwrot kosztów benzyny. Ale pracownicy niezbyt chętnie używają prywatnego auta w pracy, co zmusza firmy do wyposażania ich w wozy służbowe.

Prestiż firmy i godna jej reprezentacja wymusza używanie aut wysokiej klasy, szczególnie przez kadrę kierowniczą. Jeśli firma potrzebuje wspomóc własną flotę, to chętnie zatrudnia z własnymi samochodami przede wszystkim handlowców, serwisantów a także niektórych pracowników pionu administracji.

Jeszcze do niedawna wiele firm, szczególnie małych, powszechnie praktykowało uzależnianie zatrudnienia pracowników na określone stanowiska od posiadania przez nich samochodów.

Zatrudnię z autem

Niektóre ogłoszenia o naborze do pracy zawierają wymóg posiadania auta i gotowość używania go do celów służbowych. Samochody prywatne pożądane są szczególnie w akwizycji, kolportażu oraz dostawach produktów do klientów.

Często jeszcze własny samochód jest argumentem przy zawieraniu umowy z firmą i, w zależności od charakteru wykonywanego zajęcia, z czasem okazuje się mniej lub bardziej potrzebny.

Wykorzystanie samochodu prywatnego do celów służbowych może przebiegać w sposób niesformalizowany. Pracodawca umawia się z pracownikiem na każdorazowe rozliczenie podróży służbowej na podstawie ilości przejechanych kilometrów. Jednak rozliczenie to pokrywa wyłącznie koszty paliwa zużytego w trakcie podróży.

Pracowników z autem cenią sobie zazwyczaj mniejsze firmy, których nie stać na zakup samochodów służbowych, chcą zaoszczędzić bądź jest to dla nich nieopłacalne ze względu na charakter branży. Duże, znane firmy korzystają sporadycznie z aut pracowników. Posiadają własne floty, przystosowane do rodzaju wykonywanej pracy i zajmowanego przez użytkownika stanowiska.

Jednak nawet duże firmy wykorzystują czasami samochody pracowników.

— W naszej firmie prawie wszyscy dostawcy jeżdżą własnymi autami. Szefostwo tłumaczy to tym, że o służbowe nie dbalibyśmy tak, jak o własne. Samochody trzeba byłoby często remontować, a to nie opłaca się firmie — mówi Bartłomiej Ruszkowski z Dominos Pizza.

— Wszystkie koszty utrzymania samochodu ponosimy sami. Ubezpieczenia, remonty i naprawy to nasza prywatna sprawa. Od firmy dostajemy jedynie zwrot kosztów dojazdu do klienta — 2,5 zł za kurs. Zazwyczaj to nie starcza, ale dla firmy jest to bardzo opłacalne. Problem pojawia się, gdy komuś zginie samochód w godzinach pracy — dodaje Bartłomiej Ruszkowski.

Podobnie sytuacja wygląda w Telepizzy i American Restaurants (Pizza Hut).

Większość firm kurierskich pośrednio korzysta z prywatnych samochodów swoich pracowników.

— Firma Stolica korzysta z usług kurierów na podstawie tzw. umowy o współpracy. Kurier zakłada własną firmę, która świadczy dla nas usługi. Traktowany jest wtedy jako podwykonawca. Oczywiście od niego zależy, jakim pojazdem porusza się dostarczając przesyłki. Większość jednak używa swoich aut. Sami ponoszą wszelkie koszty, także za benzynę. Dostają od firmy zapłatę, mniej więcej 3,3 zł, za dowiezienie standardowej przesyłki do danego klienta. Oczywiście wynagrodzenie zależy od gabarytów przesyłki i od odległości. Z tych dochodów muszą pokryć koszty eksploatacji samochodu — informuje Dorota Banaszak z firmy kurierskiej Stolica.

Podwyżka na cztery koła

Oprócz oszczędzania na zakupie samochodów i ich serwisowaniu, niektóre firmy poszukują dodatkowych korzyści z użytkowania przez pracownika własnego samochodu w pracy. Bywa, że w ten sposób kamuflowane są podwyżki dla pracownika, który de facto nie eksploatuje swego auta w firmie. Samochód służy wtedy jedynie jako środek transportu do firmy i z powrotem do domu. Ryczałty na pokrycie rzekomych kosztów użytkowania samochodu są dodatkowymi pieniędzmi dla pracownika, wypłacanymi co miesiąc. W ten sposób firma zwiększa wypłaty, oszczędzając na ZUS-ie, podnosząc koszty swej działalności.

Pracownicy z własnymi samochodami chętnie godzą się na taki układ. Nie powoduje on dodatkowych obciążeń podatkowych, a gwarantuje dodatkowe comiesięczne wpływy.

Jarosław Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Ryczałt na samochód pełni rolę premii