Rynek akcji pozwolił zarobić inwestorom
DWA BIEGUNY: AS Motors, kierowany przez Romualda Dzienio (po lewej) pozwolił zarobić najwięcej. O pechu mogą natomiast mówić posiadacze akcji Szeptela, którym dowodzi Andrzej Wyszyński.
Pierwsze pięć miesięcy na GPW, dzięki sprzyjającej atmosferze na światowych parkietach, można zaliczyć do udanych. Biorąc pod uwagę jedynie zmianę wartości głównego indeksu warszawskiej giełdy WIG, stopa zwrotu z inwestycji na rynku wtórnym wyniosła w okresie od 4 stycznia do 11 czerwca blisko 23,2 proc.
Wiele spółek zanotowało jednak znacznie lepsze wyniki. Co charakterystyczne, w ciągu ostatnich miesięcy zabrakło znaczącego lidera sektorowego na rynku, a czołówkę tworzyli przedstawiciele najróżniejszych branż.
Samochody i banki
Zdecydowanym zwycięzcą okazała się warszawska spółka AS Motors. Walory dealera Iveco cieszyły się tak dużą popularnością wśród inwestorów, że od początku roku, kurs wzrósł o 166,67 proc.
Niewiele mniej można było zyskać kupując w styczniu akcje BIG Banku Gdańskiego. Ostre spekulacje na tych papierach, spowodowane walką o przejęcie kontroli nad bankiem, doprowadziły do ponad 161-proc. wzrostu ich wartości. Poza obydwoma wymienionymi spółkami, stopą zwrotu na poziomie powyżej 100 proc. może się pochwalić jeszcze pięć spółek. Były to: Delia, Best, Energomontaż Północ, Jutrzenka i Agros.
Outsiderzy GPW
Jedynie około jednej czwartej notowanych na GPW spółek (bez NFI) przyniosło w omawianym okresie stratę. Najgorszym wynikiem i to mimo bardzo udanej zmiany rynku z CTO na rynek równoległy, może się poszczycić Szeptel. Od momentu debiutu na GPW wartość akcji tej spółki zmniejszyła się o 38,28 proc.
Zupełnie inny jest casus Universalu. Chociaż od początku papiery tej spółki były uznawane za najbardziej ryzykowne, nie zabrakło spekulantów zdecydowanych uczestniczyć w grze do końca. Ich pazerność została więc ukarana. Wycofanie spółki z obrotu publicznego i skreślenie z listy uczestników GPW pozostawiło niektórych z bezwartościowymi na razie papierami w ręku.