Rynek boi się kupować BIG BG
Złej passy wciąż nie może przełamać BIG, któremu bessa zabrała już 85 proc. wartości. O sile trendu świadczy pozostawanie poniżej tygodniowej średniej VAMA10 bez jej testowania od IV’00. Dodatkowo ostatnio uaktywniła się podaż zagraniczna, która pojawia się nagle i pompuje w rynek potężne ilości akcji, każdorazowo pozostawiając po sobie grube czarne korpusy. Nie widać śladów znaczącej poprawy, której pierwszym sygnałem powinna być akumulacja, jak by nie patrzeć dosyć tanich akcji.
Rynek najwyraźniej czegoś się w BIG-u boi. Bank ten jako jedyny poza BRE wyraźnie odstaje od giełdowej konkurencji, co jest wystarczającym powodem, by instytucje te zaczęły rozmawiać ze sobą o fuzji. Najbliższe wsparcia wyznacza podstawa tygodniowej białej świecy z III’99, 3,3. Jeżeli i to nie wytrzyma, wiele linii nakłada się na siebie w okolicy 2,9 zł.