Rynek cenowych batalii

MBE
opublikowano: 11-04-2012, 12:50

KOMENTARZ

KATARZYNA PYDYCH

dyrektor generalny Instytutu Keralla Research

Zopracowanego przez nas raport wynika, że wynajem na dobre stał się narzędziem usprawniającym działalność biznesu. Oferta firm Car Fleet Managment (CFM) zyskała akceptację ponad 16,6 tys. przedsiębiorców, a rynek urósł na koniec 2011 r. do 144,9 tys. pojazdów.

Czy jednak usługa upowszechni się tak, jak życzyliby sobie tego oferenci? Zwłaszcza ci, którzy porównują nasz potencjał do krajów, w których większość firm od dawna sama nie zajmuje się autami? Drożejące paliwo i ubezpieczenia plus wysokie opłaty drogowe nie skłaniają do powiększania flot. Nie sprzyjają też zwiększaniu wydatków na obsługę taboru. Sprzyjają za to konsolidacji rynku. Będzie więc więcej walki o te same przetargi, a trudniej o utrzymanie kontraktów. Czy zyskają klienci? Trudno wyrokować, bo tani wynajem, nie musi być dobry. Pewne jest to, że kto nie zyska na wynajmie, zyska na wypożyczeniach. Za trzy miesiące fani piłki podratują obroty każdej spółki, która oprócz wynajmu postawi na ułatwienie kibicom dotarcia na stadion. Może i będzie to podróż popękaną autostradą, ale jakoś przemieszczać się trzeba.

Badania Keralla Research pokazują, że w 2011 r. rynek CFM rozwinął się o 9 proc. rok do roku pod względem liczby obsługiwanych samochodów i o 20 proc. pod względem liczby klientów (do 16,6 tys.). Jakiego tempa rozwoju rynku można się spodziewać w 2012 r.? Spośród 25 firm, które odpowiedziały nam na to pytanie, najwięcej prognozuje wzrost o około 10-11 proc. Za największe wyzwanie dostawców CFM uważają wojny cenowe (4,7 pkt. w skali od 1 do 6) i spodziewany niższy popyt na usługę powodowany redukcją kosztów flot (wzrost cen paliw, ubezpieczeń — 3,6 pkt.). Natomiast nie są już wielkim wyzwaniem problemy ze sprzedażą pokontraktowych aut w cenach wcześniej założonych (3,3 pkt.) ani kłopoty z dostępem do atrakcyjnego finansowania (3,2 pkt.).

Z naszego badania wynika też, że w 2011 r. najlepiej sprzedawały się full service leasing i tzw. leasing niepełnoobsługowy (leasing plus okrojony serwis). Dla pierwszego wzrost wyniósł 11 proc. (przekonało się do niego 6828 klientów), a dla drugiego 16 proc. rok do roku (8456 klientów). Przy czym na pierwszą usługę decydują się częściej średnie i duże firmy, a na drugą stosunkowo małe (głównie MŚP, dysponujące flotą rzędu 5-20 aut).

W 2011 r. w najmie, dla którego wzrost wyniósł 26 proc. rok do roku, przybyło samochodów — na koniec roku było ich 4061. Z tej usługi korzystało 697 klientów (rok wcześniej niewiele ponad 500). Utrzymuje się natomiast spadek w usłudze wyłącznego zarządzania. Oferowano w niej 13,1 tys. samochodów, czyli o 13 proc. mniej niż rok wcześniej.

Wynajem długoterminowy oferowało na koniec 2011 r. około 45 firm. W badaniu Keralla Research udział wzięło 38 dostawców, którzy obsługują flotę stanowiącą — według naszych szacunków — około 96 proc. wszystkich zewnętrznie zarządzanych pojazdów służbowych w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu