Wczorajsza sesja potwierdziła istotność oporu, jakim jest obecnie poziom
4,4000 w notowaniach EUR/PLN. Mimo negatywnych impulsów dla złotego, w postaci
dość pesymistycznego komentarza RPP do decyzji o cięciu stóp oraz kiepskich
danych z USA, które chwilowo zwiększyły awersję do ryzyka na rynkach, kurs
EUR/PLN nie zdołał trwale pokonać wspomnianej bariery. Takie zachowanie tej pary
walutowej rodzi szansę na to, iż korekta na rynku złotego przedłuży się w
czasie.
We wspomnianym komentarzu Rada Polityki Pieniężnej wskazała na fakt,
iż tempo wzrostu gospodarczego w Polsce ulega istotnemu obniżeniu. Decydują o
tym przede wszystkim kłopoty głównych partnerów handlowych naszego kraju oraz
wciąż trudny dostęp do kredytów. RPP zwróciła również uwagę na malejącą presję
inflacyjną. Po raz kolejny ze strony tej instytucji padło stwierdzenie, że
prawdopodobieństwo ukształtowanie się inflacji w średnim terminie poniżej celu
jest wyższe, niż prawdopodobieństwo, iż inflacja przewyższy cel (ustalony na
poziomie 2,5% r/r).
Zmniejszenie się presji inflacyjnej stwarza miejsce do kolejnych obniżek stóp procentowych. Rada nie wykluczyła tego typu działań w kolejnych miesiącach. W opinii jednego z bardziej „gołębich” członków RPP, Mariana Nogi, po dwóch ostatnich zdecydowanych cięciach (o 75 pb), w kolejnych miesiącach należy luzować politykę pieniężną nieco mniejszymi krokami, po 50 pb. Działania takie powinny wesprzeć rynek kredytowy, a ten z kolei słabnącą gospodarkę. Wczorajsza większa od oczekiwań obniżka stóp przyniosła zamierzoną reakcję na międzybankowym rynku pieniądza, co w kolejnych miesiącach może zachęcać Radę do następnych tego typu interwencji. Wobec tego, że w ostatnim czasie kwestia kondycji gospodarki stała się pierwszoplanowa, wszelkie działania ją wspierające, powinny być w dłuższym terminie pozytywnie interpretowane przez rynek złotego. Jak na razie jednak pozytywne reakcje uniemożliwia duża nerwowość utrzymująca się na światowych rynkach.
Dzisiejszą sesję eurodolar rozpoczął od wzrostu w okolice poziomu 1,3300.
Umocnienie euro wspierane jest przez poprawę nastrojów na globalnym rynku.
Wczorajsza sesja amerykańska zamknęła się na niewielkich plusach, od otwarcia
rosną dziś indeksy europejskie. Może to sprzyjać dalszemu wzrostowi notowań
EUR/USD w kierunku oporu na poziomie 1,3400. Dziś Bank Rezerwy Federalnej
podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych w USA. Ponieważ obecnie koszt
pieniądza kształtuje się tam na poziomie 0 – 0,25%, Fed nie ma zbyt dużego pola
manewru. Rynek oczekuje jednak na komunikat po posiedzeniu, w którym zapewne
zostanie podsumowany stan amerykańskiej gospodarki i mogą paść wskazówki na
temat kolejnych kroków zaradczych, skierowanych przeciwko kryzysowi. Nastroje
wokół eurodolara poprawia perspektywa opracowania planu wsparcia dla sektora
finansowego, opracowanego przez ekipę Baracka Obamy. Obejmowałby on wykup złych,
niedochodowych lub niepłynnych aktywów inwestycyjnych od banków. Jeszcze nie
wiadomo, czy stanowiłby on część planu Paulsona, czy też byłby on jego
rozszerzeniem. Szczegóły projektu mogą zostać przedstawione już w przyszłym
tygodniu. Pozostaje jednak pytanie, jak długo pozytywny sentyment na rynku
EUR/USD zdoła się utrzymać. Wczoraj indeks zaufania konsumentów w USA ustanowił
kolejne historyczne minimum, nieco lepsze od oczekiwań okazały się natomiast
dzisiejsze dane o nastrojach konsumentów we Francji oraz Niemczech – wykazały
one niewielki wzrost, jednak wciąż pozostają na niskim poziomie. Dopóki
przedsiębiorcy oraz konsumenci nie zaczną bardziej pozytywnie patrzeć w
przyszłość, nie ma szans na długotrwałe utrzymanie się lepszego sentymentu
inwestycyjnego na rynku.
Tomasz Regulski, Joanna Pluta
Autorzy są specjalistami Departamentu
Doradztwa i Analiz DM TMS Brokers