Inwestorzy polscy poszli śladem zagranicznych rynków, gdzie po serii zamachów terrorystycznych wzrosły ceny obligacji. Jednak po południu zdążył osłabnąć popyt graczy na papiery i rentowności się ustabilizowały.
Rynek wtórny otworzył się na bardzo wysokim poziomie. Przez całe niemal przedpołudnie popyt przewyższał podaż, co spowodowało znaczny wzrost cen obligacji. Podobna sytuacja panowała zarówno w USA jak i w Niemczech. Po serii zamachów inwestorzy na wszelki wypadek przesuwają część funduszy w bardziej bezpieczne inwestycje.
Resort finansów poinformował, że podczas środowej aukcji papierów 5-letnich PS0608 zamierza zaoferować obligacje za 3 mld zł. Ta wiadomość ucieszyła inwestorów — podobnie jak wyniki wczorajszej aukcji bonów. Rentowność papierów rocznych wzrosła do 4,786 proc., z 4,769 proc. na poprzednim przetargu, czyli zgodnie z oczekiwaniami rynku. Popyt wyniósł ponad 1,53 mld zł wobec oferty na poziomie 800 mln zł. Na kolejnym przetargu 26 maja ministerstwo zaoferuje papiery roczne o wartości 900 mln zł.
Po południu było już znacznie spokojniej na rynku wtórnym. Pod koniec notowań rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 4,72 proc., 5-letnich — 4,84 proc., a 10-letnich — 5,10 proc.
Dziś inwestorzy będą się przygotowywać do środowego przetargu i czekać na dane GUS o produkcji przemysłowej i jej cenach w kwietniu, które mają ich utwierdzić w przekonaniu, że w przyszłym tygodniu RPP obniży stopy procentowe.