Rynek czeka na wynik posiedzenia RPP

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2001-04-25 00:00

Rynek czeka na wynik posiedzenia RPP

Wciągu kilku ostatnich dni nasza waluta straciła na wartości zarówno do dolara, jak i do euro. Jeszcze podczas piątkowej sesji cena dolara utrzymywała się poniżej 4 złotych.

W sobotę ukazała się informacja o wstrzymaniu przez Argentynę przetargów na papiery rządowe. Spowodowało to pogorszenie atmosfery na innych rynkach wschodzących. Informacje te położyły się cieniem również na polskim rynku. W poniedziałek rano cena dolara skoczyła bardzo szybko w okolice 4,05 złotego.

Rekordowa okazała się wtorkowa sesja, podczas której kurs dolara do złotego wzrósł w okolice 4,0850. Stało się to podczas bardzo nerwowego początku handlu. Po południu sytuacja gwałtownie zmieniła się. Inwestorzy realizowali zyski z długich dewizowych pozycji. Sprzedaż dewiz nabrała szybko tempa i cena dolara spadła w ciągu kilku godzin w okolice 4,0400 zł.

Wypadki z ostatnich dni powinny uzmysłowić importerom oraz firmom posiadającym kredyty dewizowe, że tak wysokie notowania złotego nie mogą utrzymywać się przez cały czas. W ciągu dwóch dni dolar oraz euro zdrożały o przeszło 8 groszy. Odpowiadało to wzrostowi odchylenia w okolice -10 procent. Jeśli notowania złotego miałyby powrócić w okolice parytetu, to przy obecnym poziomie notowań euro do dolara kurs dolara do złotego wynosiłby 4,5550, a kurs euro do złotego 4,0900.

Taki ruch oczywiście nie jest w tej chwili prawdopodobny, ale skala potencjalnego ruchu, który mógłby mieć miejsce na przykład w drugiej połowie roku, nie powinna być lekceważona. Wydaje się nam obecnie, że notowania naszej waluty powinny ustabilizować się przy odchyleniu w przedziale -11,60 proc./-10,60 proc.

Rynek oczekuje w tej chwili na wynik posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Ewentualna duża obniżka stóp procentowych przez RPP (np. o 200 punktów bazowych) mogłaby spowodować osłabienie naszej waluty. Naszym zdaniem, rada pozostawi jednak na najbliższym posiedzeniu stopy procentowe na nie zmienionym poziomie.

Ewentualne osłabienie złotego może zostać spowodowane w najbliższej przyszłości czynnikami zewnętrznymi (np. sytuacja w Argentynie). Dopiero w dłuższym okresie większą rolę mogą odegrać negatywne czynniki wewnętrzne, takie jak wysoki deficyt budżetowy lub pogarszający się deficyt na rachunku obrotów bieżących (co powinno nastąpić w drugiej połowie roku).