Rynek docenił blue chipy
Nasze rodzime blue chipy do ostatniej chwili wstrzymywały się z publikacją swoich raportów finansowych. PKN Orlen, TP SA, Elektrim czy Pekao należały do spółek, które naruszyły prawo i nie przesłały do GUS swoich rocznych wyników do 5 lutego. Upublicznione w końcu rezultaty były dla wielu zaskoczeniem. Jeszcze raz okazało się, że do wszelkich prognoz finansowych, zarówno sporządzonych przez analityków, jak i przez same spółki, należy podchodzić z odpowiednim dystansem.
Niespodzianka na pewno nie zasmuciła akcjonariuszy TP SA. Spółka w IV kwartale ubiegłego roku wypracowała niewiele mniejszy zysk netto niż w całym 1999 r. Początkowo GPW zareagowała z rezerwą, uznając zapewne, że dobre wyniki to wyłącznie zasługa mocnego złotego. Końcówka sesji doprowadziła jednak do blisko 7–proc. zwyżki mocno przecenionych od początku roku akcji.
Odmienne nastroje muszą panować wśród posiadaczy papierów PKN Orlen. Wyniki ostatnich miesięcy zaskoczyły nawet pesymistów. Silny złoty powinien przecież pomagać importerom netto, do jakich należy koncern. Słaby wynik spółki częściowo tylko wyjaśnia coraz wyższe ujemne saldo działalności finansowej. Giełda od razu zareagowała na wyniki, przeceniając cenę akcji PKN o prawie 3 proc.
Prawdziwą perłą wśród banków był w ubiegłym roku Pekao SA. Spółka przekroczyła, i tak już podwyższane prognozy, a w dodatku ogłosiła nadzwyczaj ambitne plany na ten rok. Inwestorzy zaufali tym obietnicom i wywindowali jej wczorajszy kurs do historycznego maksimum na poziomie 70,8 zł.
Jak zwykle rynek miał problemy z odczytaniem wyniku Elektrimu. Ta spółka jest chyba zmorą analityków i niewielu stara się przepowiadać jej rezultaty. Rynek nie zareagował więc na stratę z końca 2000 r. i kurs spółki był wczoraj stabilny.