Rynek dyktuje swoje warunki

Marek Knitter
opublikowano: 2004-05-25 00:00

Ministerstwo Finansów na poniedziałkowym przetargu rocznych bonów skarbowych znów musiało zgodzić się na wyższe marże. Ceny bonów spadły, a ich rentowności zbliżyły się do poziomu 7 proc. To efekt wzrostu oczekiwań na rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych. Popyt był wyższy niż przed tygodniem, ale większość ofert była jednak nie do zaakceptowania przez resort finansów. W rezultacie średnia rentowność bonów znów wzrosła, tym razem do 6,959 proc.

Większość inwestorów spodziewa się, że RPP od ostrzeżeń przejdzie do czynów i zacznie podnosić stopy procentowe. Przeciągające się targi polityczne o poparcie dla nowego rządu sprzyjają takim oczekiwaniom. Rentowność rocznych bonów skarbowych jest już o blisko 175 pkt baz. wyższa od głównej stopy procentowej banku centralnego. Mało prawdopodobne jest, by Rada Polityki Pieniężnej aż tak mocno podniosła stopy. Analizując jednak wczorajsze wyniki aukcji, a także wyceny bonów na rynku wtórnym, należy sądzić, że inwestorzy dyskontują obecnie podwyżkę o co najmniej 100 pkt baz. do końca roku.

Rynek wtórny obligacji otworzył się poniżej piątkowego zamknięcia. Przed południem, w ślad za spadającymi cenami papierów skarbowych w strefie euro, wzrosły rentowności obligacji z dłuższym terminem wykupu. Sytuacja lekko się poprawiła po południu. Okazało się bowiem, że resort finansów na środowym przetargu zamiany nie zaoferuje pięcioletnich obligacji. Wzrósł więc popyt na papiery z tego segmentu. Przed 16.00 rentowność pięcioletnich obligacji spadła do 7,70 proc., z 7,79 proc. przed południem.