Rynek funduszy ma szanse wykreować nowe wzrosty
W środę koniunktura na warszawskiej giełdzie była wyjątkowo dobra biorąc pod uwagę rozwój wydarzeń na innych parkietach środkowoeuropejskich. Należy przypuszczać, że zaważyły na tym decyzje uzgodnione przez rządzącą koalicję. Wspólne stanowisko władz AWS i Unii Wolności przesądza obniżenie obciążeń fiskalnych dla osób prawnych.
RYNEK KAPITAŁOWY odbiera pozytywnie każdorazowe zmniejszanie danin podatkowych należnych budżetowi państwa. Należy mieć nadzieję, że zmiany podatkowe znajdą odzwierciedlenie w wynikach finansowych emitentów giełdowych. W okresie ostatnich kilku miesięcy specjaliści rynku kapitałowego wskazywali, że ten właśnie czynnik jest jednym z najpoważniejszych, który wpływa deprymująco na akcje wyceniane na GPW.
CZWARTKOWE notowania zahamowały niewielkie wzrosty (nie licząc rynku funduszy) z poprzedniego dnia. Wydaje się, że sytuację taką spowodowały informacje dochodzące ze scen politycznych dwóch państw — Stanów Zjednoczonych oraz Rosji. Za oceanem dymisję złożył Robert Rubin, sekretarz skarbu USA. Z kolei za wschodnią granicą zagrożona jest pozycja Borysa Jelcyna. Jeśli Duma odsunie od władzy kierującego państwem prezydenta, będzie on drugim w bardzo krótkim odstępie czasu ważnym politykiem rosyjskim (po premierze Primakowie, którego sam zresztą zdymisjonował) odchodzącym na emeryturę.
WCZORAJSZY spadek najdotkliwiej odczuły NIF-y. Indeks tego rynku podczas fixingu spadł o 3,1 proc. W ten sposób skorygowany został bardzo mocny (6,2 proc.) wzrost na poprzedniej sesji. Przewaga popytowej strony rynku w trakcie dogrywek znalazła odbicie podczas notowań ciągłych. Na ich zakończenie NIF w odniesieniu do fixingu podniósł się o ponad 2 proc. osiągając na zamknięcie sesji poziom 76,1 pkt. Obserwując rozwój ostatnich wydarzeń na rynku funduszy, wydaje się, że staje się on coraz silniejszy. Do takich przypuszczeń skłania zwiększająca się liczba zawieranych transakcji. W czwartek wartość obrotu przekroczyła zdecydowanie granicę 10 mln zł. W poprzednim tygodniu giełdowym dzienna średnia wynosiła niespełna 5,4 mln zł. Zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia w najbliższym czasie nowej fali wzrostowej.