Rynek futures: Przy wsparciu na przedświątecznej sesji

KZ
opublikowano: 2014-04-17 08:53

W ostatnich dniach na GPW zaczął realizować się wreszcie negatywny scenariusz - pisze w porannym komentarzu Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Do tej pory krajowy rynek opierał się korekcie na Wall Street. Atak niedźwiedzi przyczynił się do wykreowania w poniedziałek małej "M - ki" z potencjałem spadku do przynajmniej 2364 pkt. Traf chce, że jest to również 62% zniesienia wzrostów od połowy marca, co stwarza szansę na wyhamowanie spadków (obecnie 2380 pkt). W mojej opinii będzie to jedynie krótki przystanek. Na Wall Street bowiem ruch od początku kwietnia ma szansę przerodzić się w korektę całych wzrostów od 2011 roku.

Przed takim scenariuszem ostrzegała najpierw gwałtowna wyprzedaż spółek technologicznych (NASDAQ) czy mniejszych podmiotów wchodzących w skład Russell. Pierwszy linię wzrostowego trendu złamał Russell (styczeń), potem NASDAQ (kwiecień). Obecnie obserwujemy korektę tych ruchów, która w przypadku technologicznego indeksu nie po winna być większa niż 4100 pkt (wczoraj 4086 pkt). W przypadku S&P500 powinno to być max 1865 p kt (wczoraj 1862,3 pkt). Pretekstów dla niedźwiedzi nie powinno brakować z uwagi na zaostrzającą się sytuację geopolityczną na Ukrainie.

Niestety kryzys za naszą wschodnią granicą potęguje zmienność, przez co powstają fałszywe sygnały, z łatwością wybijane są zlecenia obronne. W rezultacie o zarobek nie jest łatwo po każdej ze stron. Dziś ostatni dzień handlu przed Świętami. Na rynek wróci my dopiero we wtorek. Wcześniej, bo w poniedziałek , do handlu przystąpią Amerykanie.

O rynku instrumentów pochodnych czytaj na gpwnews.pb.pl