Rynek jakościowy przeżywa hossę
Praktycznie wszyscy przedstawiciele jednostek certyfikacyjnych, działających na terenie naszego kraju, chwalą się, że w 2000 roku odnotowali jeden z największych przyrostów wydanych certyfikatów. O świadectwa ISO stara się coraz więcej polskich firm usługowych z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Większość jednostek certyfikacyjnych, działających na terenie Polski, odnotowała w 2000 roku i na początku roku 2001 jeden z największych przyrostów liczby wydanych certyfikatów. Ich przedstawiciele różnie tłumaczą powody tego zjawiska. Jedno jest pewne: hossa na tym rynku jeszcze się nie kończy.
— Moim zdaniem, u podłoża tego leży zbliżający się termin przyjęcia Polski do struktur Unii Europejskiej. W Niemczech działa około 70 tys. certyfikowanych firm, w Polsce — blisko 3 tys. Liczby te wskazują, jak dużo jest jeszcze do zrobienia w naszym kraju — uważa Janusz Grabka, prezes zarządu TÜV Rheinland/Zetom Polska.
Dojrzali mali i średni
Zdaniem Leszka Sitkowskiego, kierownika działu ds. ceretyfikacji Lloyd’s Register Polska, w Polsce można zauważyć coraz większą dojrzałość firm przystępujących do certyfikacji, co skutkuje nieznaczną liczbą przedsiębiorstw, które nie uzyskują rekomendacji do certyfikacji systemu w pierwszym podejściu.
— Trzeba podkreślić, że wśród podmiotów zgłaszających się dzisiaj do certyfikacji jest coraz mniej firm dużych. Obecnie przeważają przedsiębiorstwa małe i średnie — zauważa Witold Flis, prezes zarządu Kema Registered Quality Polska.
Jak twierdzi Stanisław Pater, prezes zarządu RW TÜV Polska, mimo osłabienia ogólnej koniunktury w gospodarce, a może właśnie dlatego, jego firma zanotowała w 2000 r. przyrost liczby nowych klientów o 52 proc., co jednocześnie spowodowało tylko 35 proc. przyrost obrotów.
— Wynika to właśnie z faktu, że do certyfikacji przystępuje więcej średnich i małych firm. Ożywienie wśród nich zaobserwowaliśmy pod koniec ubiegłego roku w związku z uruchomieniem przez Ministerstwo Gospodarki programu refundacji kosztów szkoleń i konsultingu dla tych podmiotów — dodaje prezes Pater.
Nowe branże
Przemiany na polskim rynku certyfikacyjnym dotyczą nie tylko wielkości podmiotów, które starają się o świadectwa ISO. Według Macieja Musiała, audytora TÜV Polska, w certyfikacji systemów zarządzania nadal dominują firmy z branży produkcji i obróbki metali oraz budowy maszyn. Dynamicznie rozwija się również certyfikacja branż: elektrotechnicznej, budowlanej, tworzyw sztucznych oraz motoryzacyjnej. Ale coraz częściej do certyfikacji przystępują także firmy o charakterze usługowym. Zdaniem Witolda Flisa, wśród podmiotów uzyskujących certyfikaty zarządzania jakością kończy się dominacja producentów, a coraz większy jest udział firm usługowych, organizacji finansowych i samorządowych.
— Te przemiany można skomentować jednym słowem: usługi — twierdzi Szymon Kamiński, dyrektor ds. certyfikacji Det Norske Veritas Polska.
— W naszym przypadku najwięcej podmiotów przygotowujących się do certyfikacji świadczy usługi związane bezpośrednio z obsługą klienta. Są to urzędy miejskie, starostwa powiatowe, urzędy pracy, agencje ochrony osób i mienia, szkoły wyższe, ośrodki szkoleniowe itd. Należy zauważyć, że wymienione instytucje (z wyjątkami) właściwie wprowadzają systemy zarządzania z myślą o doskonaleniu własnych metod i o kliencie, który ma być jak najlepiej obsłużony. Z naszych obserwacji wynika, że właśnie oferta usług będzie dominująca na rynku certyfikacyjnym w najbliższej przyszłości — potwierdza Bogdan Przybylski, dyrektor Biura Certyfikacji Polskiego Rejestru Statków.
Dodaje jednak, że zupełnie innym obszarem, który w przyszłości może okazać się numerem jeden na rynku certyfikacyjnym, jest branża hodowli zwierząt i przemysł spożywczy.
Kwestia odnowienia
Rodzimy rynek jakościowy nie ulega przemianom wyłącznie dzięki nowym branżom i firmom, które dopiero chcą wkroczyć na drogę doskonalenia zarządzania. Dużą rolę odgrywają na nim także podmioty, które już od kilku lat posiadają ISO. Leszek Sitkowski podkreśla, że wiele z nich wkroczyło w drugi, trzyletni cykl certyfikacji, potwierdzając, iż korzyści z wprowadzenia systemu zarządzania stają się bardziej widoczne wraz z jego doskonaleniem.
— Często odnowieniu certyfikatu towarzyszy porównywanie ofert różnych jednostek certyfikacyjnych. Wynika to, naszym zdaniem, częściowo z przyczyn handlowych. Częściej jednak z dostrzegania specjalizacji jednostek certyfikujących — podsumowuje kierownik działu ds. certyfikacji Lloyd’s Register Polska.