Rynek kapitałowy stoi na rozdrożu

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 12-12-2002, 00:00

Na początku przyszłego roku okaże się, czy świat pogrąży się w recesji czy jej uniknie — uważa Marcus Wallenberg, jeden z najbardziej wpływowych szwedzkich przedsiębiorców. Cokolwiek by się stało, kontakty handlowe między Polską a Szwecją będą dobre.

Marcus Wallenberg, szef Investor AB, spółki, która ma udziały w niemal wszystkich największych szwedzkich firmach, przewiduje, że w ciągu dwóch najbliższych miesięcy sytuacja na światowym rynku akcji powinna się wyjaśnić. Wtedy dowiemy się, czy czeka nas recesja czy uda się jej uniknąć.

Investor AB już w ubiegłym roku zanotował spadek wartości aktywów — ze 144,4 mld SEK (63,1 mld zł) w 2000 r. do 118,3 mld SEK (51,7 mld zł) w roku 2001. W tym roku dojdzie do kolejnych strat. Zdaniem szefa Investor AB, obecny kryzys na rynku akcji to efekt długotrwałej tendencji spadkowej. Druga przyczyna to przecena spółek, które nie były w stanie zarobić tyle, ile się po nich spodziewano. Dodatkowo dochodzi niepewna sytuacja gospodarcza na świecie.

— Przechodzimy okres hartowania — opisuje szef Investor AB.

Jego zdaniem, w marnych dla wszystkich czasach względnie dobrze radzi sobie branża inżynieryjna.

— Na przykład ABB utrzymał dobrą pozycję w sektorze uzyskiwania energii czy produktów inżynieryjnych. Kryzys dotknął natomiast sektory telekomunikacyjny i komputerowy — uważa Marcus Wallenberg.

Los szwedzkich spółek wyjątkowo mocno związany jest z kontaktami handlowymi z innymi krajami.

— Nasz rynek jest bardzo mały i firmy uzależnione są od eksportu. Część z nich przeniosła się ze Szwecji za granicę. W Polsce są już m. in. ABB, Electrolux, Volvo, Scania. Jednak kontakty handlowe zawsze mogą być jeszcze lepsze — sądzi Marcus Wallenberg.

W 2001 r. Szwecja była ósmym inwestorem zagranicznym w Polsce, gdzie zainwestowała ponad 2,3 mld USD (9 mld zł). Wymiana handlowa między naszymi krajami spada od 2001 r., a dane za pierwsze półrocze tego roku wskazują, że ten trend się utrzyma. Przyszłość kontaktów handlowych zależy w pewnym stopniu od wyboru samolotu wielozadaniowego i związanej z tym oferty offsetowej przedstawionej przez szwedzko-brytyjskie konsorcjum Gripena.

— Rząd podejmując polityczną decyzję o wyborze myśliwca, powinien patrzeć na to przez pryzmat korzyści gospodarczych. W przypadku Polski możemy bardzo rozbudować ofertę. Mamy 80 projektów — zapewnia Marcus Wallenberg, który przez Investor AB jest związany z takimi firmami, jak AstraZeneca, Ericsson, Saab, ABB, SEB, Scania czy Electrolux.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Rynek kapitałowy stoi na rozdrożu