Rynek mieszkań sprzyja dużym deweloperom

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 26-01-2010, 00:00

Rośnie sprzedaż mieszkań i liczba nowych lokali. Stabilizują się ceny. Według ekspertów to zapowiedź powrotu koniunktury.

Koszty budowy mieszkań spadły — to pomaga utrzymać rentowność, ale na korzyść inwestorów działa także demografia

Rośnie sprzedaż mieszkań i liczba nowych lokali. Stabilizują się ceny. Według ekspertów to zapowiedź powrotu koniunktury.

Firma Reas podsumowała rok 2009 na rynku mieszkaniowym w Polsce i przedstawiła prognozy na 2010 r. Wnioski? Liczba inwestycji rozpoczętych w ubiegłym roku była niższa o połowę niż w 2008 r., ale pod koniec roku pojawiły się oznaki ożywienia. Ponadto sytuacja sprzyja dużym firmom deweloperskim, którym łatwiej pozyskać finansowanie.

Więcej mieszkań

W Warszawie — do końca sierpnia 2009 r. — deweloperzy oddali do użytku niemal 2,5 tys. mieszkań, a w ostatnich trzech miesiącach roku aż 3 tys. Według firmy Reas poprawa sytuacji to przede wszystkim skutek stopniowej liberalizacji polityki kredytowej banków i zmniejszenia liczby dostępnych mieszkań oferowanych przez deweloperów. Dane zebrane przez Reas wwykazują, że w ubiegłym roku deweloperzy oddali prawie 17,4 tys. mieszkań w sześciu największych miastach Polski. W porównaniu do 2008 r. to prawie o 50 proc. mniej. W budownictwie indywidualnym domów jednorodzinnych oddano niemal 90 tys. obiektów.

W 2009 r. w ofercie sprzedaży najwięcej było mieszkań gotowych do wykończenia lub urządzonych pod klucz. Na przełomie roku 2009 i 2010 gotowe mieszkania stanowiły prawie 70 proc. oferty. To rezultat polityki deweloperów, którzy w zdecydowanej większości wstrzymali się z budową zaplanowanych wcześniej projektów. W 2008 r. udział gotowych lokali stanowił tylko 14 proc. oferty.

Więksi mają lepiej

Zdaniem ekspertów obecna sytuacja sprzyja dużym spółkom deweloperskim, które dominują na rynku. Łatwiej im nie tylko zdobyć zaufanie klientów, ale również pozyskać finansowanie. Mają również spore banki ziemi i rezerwy projektów wraz z pozwoleniami na budowę, więc w każdej chwili mogą wprowadzić nowe projekty do realizacji. Sytuacja jest dla nich korzystna. Zdaniem Reas w ostatnim roku koszty budowy znaczenie spadły, co pomaga utrzymać rentowność inwestycji nawet po obniżeniu cen mieszkań. Deweloperom sprzyja też czynnik demograficzny, czyli wzrost urodzeń (największy w Warszawie), którego skala jest porównywalna z latami osiemdziesiątymi XX wieku. Wzrosła też liczba zawieranych małżeństw i usamodzielnionych tzw. singli. Kolejna tendencja to rosnące zapotrzebowanie zarówno na nowe, jak też większe mieszkania.

Mieszkań będzie mniej

Pod koniec 2009 r. na rynku było więcej dostępnych miesz- kań niż chętnych na nie. W grud- niu w sześciu największych miastach w kraju znajdowało się w sprzedaży ponad 29 tys. mieszkań, z czego prawie 8 tys. to lokale gotowe.

Największy spadek cen w skali kraju — średnio 12-procentowy — miał miejsce na początku 2009 r. Najbardziej potaniały mieszkania we Wrocławiu — o prawie 27 proc. i w Warszawie — o 25 proc. W kolejnych miesiącach roku spadek cen był wolniejszy, a w ostatnim kwartale nastąpił nawet niewielki wzrost.

— Dane GUS z ostatnich dwóch kwartałów ubiegłego roku potwierdzają ożywienie. Ponadto aktywność inwestycyjna deweloperów systematycznie rośnie, choć wciąż ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji. W 2009 r. rozpoczęli budowę 143 tys. lokali, podczas gdy rok wcześniej prawie 175 tys. Słabszy rezultat to także wynik problemów z pozyskaniem finansowania. W najbliższym cza- sie liczba mieszkań oddawanych do użytku może dalej spa- dać. Spektakularnie zmniejszy się podaż zwłaszcza najbardziej atrakcyjnych lokali, czyli niedrogich dwupokojowych mieszkań. Więcej tego typu lokali pojawi się w sprzedaży dopiero pod koniec 2010 r. — sumuje Paweł Grząbka, prezes CEE Property Group.

Małe mieszkanie są najbardziej poszukiwane

Zbigniew Malisz, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich

W ofercie deweloperów dominują mieszkania

o dużych metrażach, budowane w czasie dobrej koniunktury. Mieszkań najbardziej poszukiwanych, czyli jedno- i dwupokojowych, jest coraz mniej.

Deweloperzy rozpoczynają nowe projekty, ale pojawią

się one w ofercie dopiero w przyszłym roku. To grozi dużym niedoborem podaży małych mieszkań w 2010 r. Tym bardziej, że popyt na takie mieszkania podsycają również banki, m.in. przez stawianie warunków odnośnie do wkładu własnego,

co ogranicza powierzchnię kupowanych lokali.

I tak koło się zamyka. Może więc dojść do sytuacji, że kawalerki i dwupokojowe mieszkania będą drożeć, w przeciwieństwie

do innych lokali.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane