Rynek nie boi się uderzenia w suplementy diety

opublikowano: 07-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Producenci twierdzą, że poradzą sobie z planowanym ograniczeniem reklam. Branża reklamowa także nie dostrzega istotnych zagrożeń.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak branże suplementów oraz reklamowa oceniają planowane obostrzenia
  • czy zmiany spowodują perturbacje na rynku reklamy

Rząd zapowiada daleko idące obostrzenia w reklamowaniu suplementów diety. Przede wszystkim zamierza zakazać udziału w ich reklamach telewizyjnych postaci ubranych w kitle lekarskie i posługujących się medycznymi atrybutami, by nie wprowadzały konsumentów w błąd, sugerując że suplementy to lekarstwa.

Troska o obywateli
Troska o obywateli
Resort zdrowia, kierowany przez Adama Niedzielskiego, w trosce o zdrowie Polaków niedawno wprowadził podatek cukrowy, który nie spełnił prozdrowotnych oczekiwań rządu. Teraz ministerstwo chce ograniczyć reklamy suplementów diety. Oczywiście także dla zdrowia Polaków.
fot. Anatol Chomicz / Forum

Damy radę

Ewa Jankowska, prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty, podkreśla, że przedstawione przez rząd założenia są zbieżne z rzeczywistością rynkową.

- Propozycje zmian w większości pokrywają się z już stosowaną przez branżę praktyką rynkową, która jest oparta na zapisach Kodeksu Dobrej Praktyki Reklamy Suplementów Diety i podpisanego Porozumienia Nadawców w sprawie rozpowszechniania reklam. Ich wprowadzenie wpłynie na uporządkowanie rynku i spowoduje ujednolicenie wymagań – stwierdza Ewa Jankowska.

Podobne stanowisko zajmuje Krajowa Rada Suplementów i Odżywek (KRSIO).

„Jako największa i najstarsza organizacja branżowa w Polsce jesteśmy dumni dowiadując się, że planowana nowelizacja przepisów w dużej mierze będzie bazować na wcześniejszych osiągnięciach branżowych, w tym dwóch unikatowych w skali Europy samoregulacjach: w sprawie określenia zasad reklamy suplementów diety oraz nadawców RTV w sprawie kryteriów emisji reklamy suplementów diety. Reklama suplementów diety już od wielu lat nie może być kierowana do dzieci, nie może być emitowana w porze programów dla dzieci, nie może wprowadzać konsumentów w błąd, oznaczana jest od lat dodatkowym tekstem „Suplement diety. Zawiera składniki, które wspomagają funkcje organizmu poprzez uzupełnienie normalnej diety. Nie ma właściwości leczniczych”. W reklamie suplementów diety od lat nie występują autorytety medyczne i przedstawiciele zawodów medycznych, nie mogą też pojawiać się miejsca związane ze sprzedażą leków czy leczeniem” - czytamy w stanowisku podpisanym przez Bartosza Demianiuka, prezesa KRSIO.

Reklama się przystosuje

Czy zakaz pojawiania się w reklamach osób ubranych w kitle lekarskie, wyposażonych w przedmioty medyczne (np. stetoskopy, aparaty do mierzenia ciśnienia krwi) będzie egzekwowany?

- Na razie znamy tylko ogólne założenia zmian planowanych przez Ministerstwo Zdrowia, więc trudno jest konkretnie przewidzieć ich efekty. Natomiast pewne jest, że reklama telewizyjna jest niezwykle istotna dla suplementów diety i przedstawione ograniczenia tego nie zmienią. Po prostu tzw. „biały personel” zniknie z takich reklam, które będą nadawane w zmienionej formule, dostosowanej do nowych przepisów. Ten rynek jest zbyt duży i ważny, aby producenci i emitenci reklam zrezygnowali z komunikacji marketingowej w TV. Wydaje się więc, że ograniczenia nie będą miały istotnego wpływu, chyba że po upublicznieniu projektu zmian ustawowych okaże się, że są rzeczywiście drastyczne. Miejmy nadzieje, że tak się nie stanie i zmiany będą racjonalne – mówi Bartosz Sieradzki, dyrektor ds. inwestycji i handlu w Publicis Groupe.

Resort zdrowia argumentuje, że im więcej jest reklam suplementów diety, tym więcej ludzie ich kupują i zażywają, co może zaszkodzić ich zdrowiu. „Wzrost wartości rynku suplementów diety w Polsce wiązany jest bezpośrednio ze wzrostem budżetów firm przeznaczonych na emisję przekazów handlowych” - czytamy w uzasadnieniu założeń

Z danych Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wynika, że w latach 1997-2015 liczba reklam z sektora produktów zdrowotnych i leków wzrosła blisko 20 razy. Z raportu Publicis Groupe wynika, że w 2021 r. wydatki reklamowe na witaminy, środki odpornościowe i pobudzające wyniosły w Polsce 252,4 mln zł. Pod koniec 2021 r. wartość sprzedaży suplementów wyniosła ok. 6,5 mld zł. Szacuje się, że suplementy diety to kilkanaście procent polskiego rynku farmaceutycznego. Według analizy Reports and Data wartość światowego rynku suplementów diety ma osiągnąć do 2026 r. 210,3 mld USD.

To kolejne podejście rządu do ograniczeń reklamy suplementów diety i leków bez recepty. Wcale nie jest przesadzone, że tym razem będzie skuteczne.

6,5 mld zł

wartość rynku suplementów diety i leków bez recepty na koniec 2021 r.

Nowe zasady

Ministerstwo Zdrowia chce zakazu wykorzystywania w reklamach wizerunku autorytetów i ekspertów w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu, w tym przede wszystkim osób wykonujących zawody medyczne, przedmiotów mogących budzić skojarzenia z wykonywaniem zawodów mających zastosowanie w ochronie zdrowia (stetoskopu, aparatu do mierzenia ciśnienia, łóżka, sprzętu do ćwiczeń fizjoterapeutycznych, wagi, taśmy antropometrycznej) czy też prezentację czynności mogących budzić skojarzenia z wykonywaniem tych zawodów, w tym badań, wypisywania recept, sprzedaży w aptece lub punkcie aptecznym.

Reklama nie będzie mogła być kierowana do dzieci do 12 roku życia, wprowadzać w błąd co do właściwości suplementu diety poprzez zawieranie wspólnego głównego członu z nazwą wyrobu medycznego, produktu leczniczego lub wspólnego znaku graficznego lub towarowego, kształtu graficznego lub opakowania wykorzystującego podobieństwo z oznaczeniem wyrobu medycznego, produktu leczniczego.

Prezentacja i reklama nie pojawi się w szkołach, przedszkolach, aptekach i punktach aptecznych z wyjątkiem prezentowania w wydzielonych miejscach umieszczonych w polu widzenia kupującego, oddzielonych od leków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane