W poniedziałek rynek był stabilny, a obroty niewielkie. Za euro najniżej płacono 3,8660 zł, a za dolara 2,91-2,92 zł. Ostatnie rewelacyjne dane o sprzedaży detalicznej nie wpłynęły na wzrost popytu na złotego. Być może dlatego, że rynek takich się spodziewał.
W kursach walut i cenach obligacji wliczone zostały oczekiwania, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) dopiero za kilka miesięcy zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Tylko środowe posiedzenie RPP i wydany po nim komunikat mogą wpłynąć na zmianę oczekiwań inwestorów. Do tego czasu notowania euro pozostaną w przedziale 3,86-3,88 zł. Kurs dolara może ponownie znaleźć się poniżej bariery 2,90 zł, jeśli nastawienie do dolara na rynku światowym się pogorszy. Uwaga inwestorów skoncentruje się dziś na danych z Niemiec (indeks IFO).
Marek Wołos
DM TMS Brokers