Ataki terrorystyczne będą miały w najbliższym czasie niekorzystny wpływ na wszystkie główne gałęzie gospodarki. Tak twierdzą analitycy z międzynarodowej firmy działającej na rynku nieruchomości DTZ Tie Leung.
Analitycy z DTZ twierdzą, że jeszcze jest zbyt wcześnie, aby w pełni ocenić wpływ wydarzeń z 11 września na gospodarkę światową, a tym bardziej na rynki nieruchomości. Od razu zastrzegają jednak, że akty terrorystyczne finansowane przez Osamę Bin Ladena będą miały wpływ przede wszystkim na rynek nieruchomości handlowych. Analitycy DTZ skupili się w swoim raporcie głównie na rynku brytyjskim, ale nie ukrywają, że bardzo podobne tendencje mogą odczuć rynki nieruchomości na całym świecie. Alan Colquhoun, dyrektor zarządzający DTZ Polska uspokaja jednak polskich inwestorów twierdząc, że wrześniowe ataki terrorystyczne nie będą miały większego wpływu na nasz rynek nieruchomości.
— Możliwe jest, że jedna lub dwie firmy w Polsce pod wpływem wydarzeń w Nowym Jorku mogą zmienić swoje oczekiwania, dotyczące wynajmowanych nieruchomości. Jednakże nie spodziewam się tutaj żadnych spektakularnych zmian. W naszej firmie nie spotkaliśmy się z przypadkiem, aby pod wpływem wydarzeń z 11 września jakiś inwestor zmienił swoje plany dotyczące inwestowania w Polsce. Myślę, że inne wydarzenia, takie jak chociażby recesja ekonomiczna w Niemczech, mają dużo większy wpływ na polską gospodarkę, a co za tym idzie — na rynek nieruchomości — mówi Alan Colquhoun.
Analitycy zwracają uwagę na fakt, że najważniejszą kwestią jest stopień, w jakim wydarzenia te wywołają zmiany strukturalne na światowym rynku nieruchomości. Spodziewają się rosnącej tendencji w kierunku konsolidacji firm z tego sektora, a nawet wpływu na wartość budynków reprezentacyjnych.
Spodziewany jest także wzrost ryzyka finansowego w coraz większej liczbie sektorów handlowych, co może spowodować większą ostrożność banków, a także konieczność opracowywania przez inwestorów zabezpieczeń przeciwko nie spłacanym zadłużeniom.