RYNEK NISKO WYCENIA PAPIERY BRE BANKU
Inwestycja w Optimus ciąży na kursie walorów warszawskiego emitenta
Na atrakcyjności inwestycyjnej BRE Banku cień kładzie jego inwestycja w akcje spółki Optimus. Na piątkowej sesji kurs akcji BRE spadł kolejny raz, osiągając poziom 115 zł.
W ostatnich dniach wartość akcji banku wahała się między 115 a 117 zł. W opinii obserwatorów rynku, trudno będzie osiągnąć na koniec roku kurs akcji na poziomie 155 zł, czyli bliski ostatniemu rocznemu maksimum. Taką wycenę papierów przez rynek prognozowali w połowie października, przy kursie 117 zł, analitycy Nomury. Twierdzili oni, że gdyby BRE sprzedał posiadany przez siebie pakiet akcji Optimusa, wówczas wycena jego papierów mogłaby przekroczyć nawet 250 zł.
Tymczasem, to właśnie posiadanie przez BRE 42 proc. akcji Optimusa waży w najbardziej istotny sposób na wycenie banku. BRE kupował bowiem akcje nowosądeckiej spółki po 142 zł, gdy podczas piątkowej sesji jej kurs wynosił 160 zł, niewiele powyżej ceny, jaką zapłacił bank. Powodem niskiej wyceny Optimusa jest m.in. przeminięcie mody na branżę IT oraz bardzo słabe wyniki tego przedsiębiorstwa.
Rynek obawia się, że inwestycja w papiery Optimusa zbytnio nadwyrężyła BRE.
— Wycena BRE jest zdecydowanie zbyt niska, czego powodem może być Optimus. Uważam jednak, że rynek przecenia wpływ tej transakcji na wycenę BRE — uważa Artur Szeski, analityk CDM Pekao SA.
Nie zmienia to jednak faktu, że inwestorzy poczuli się rozczarowani brakiem oszałamiających wyników banku po trzech kwartałach. Wszyscy podświadomie spodziewali się cudu, czyli liczyli, że osiągnie on zysk netto za ten rok na poziomie co najmniej zbliżonym do ubiegłorocznego — około 700 mln zł. Tymczasem na koniec września zysk netto wyniósł nieco ponad 292,3 mln zł.
— Zysk za ubiegły rok może być nie do powtórzenia przez najbliższe kilka lat. BRE jest pierwszą polską instytucją finansową działającą z sukcesem na rynku bankowości inwestycyjnej. Ale rynek ten cechują duże wahania i niepewność zysków — tłumaczy Artur Szeski.
Dodaje też, że tego typu działalność jest kapitałochłonna, choć część tego obciążenia można rozłożyć na spółki zależne.
Te wszystkie czynniki powinni wziąć pod uwagę inwestorzy lokujący w papierach BRE. Tym bardziej że bankowi rośnie poważna konkurencja na rynku bankowości korporacyjnej. Jego mocnej pozycji może w najbliższym czasie zagrozić BHW pod wodzą Citibanku. W dodatku prowadząc ten rodzaj działalności, trudniej niż w innych dziedzinach pokrywa się koszty dochodami.
— Rodzaj prowadzonej przez BRE działalności wpływa na zmienność wyników, a to z kolei na ocenę banku przez inwestorów. Spółce brakuje także bazy depozytowej — mówi Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny CSAM.
Na brak w BRE taniego pieniądza, jakim są depozyty klientów indywidualnych, zwracają uwagę wszyscy obserwatorzy rynku.
— Start BRE z ofertą detaliczną zdecydowanie zbyt długo się przeciąga. W dodatku wziąć należy pod uwagę, że korzyści z tej inwestycji będą widoczne w banku dopiero za 2-3 lata — mówi Atrur Szeski, oceniając kolejny element ryzyka inwestycji w BRE.
Tymczasem MultiBank, spółka detaliczna BRE, pełną parą wystartuje w przyszłym roku. Docelowo będzie mieć 100 oddziałów rozmieszczonych w największych miastach Polski. Oferta skierowana będzie przede wszystkim do ludzi młodych. Oprócz konta osobistego z możliwością zadłużania i lokat typu over night MultiBank będzie prowadził także doradztwo inwestycyjne. Obsługa klientów będzie prowadzona nie tylko w oddziałach, ale przede wszystkim przez Internet, w tym z wykorzystaniem WAP-u, czyli przez komórki, a także telefony stacjonarne.