Obligacje Francji taniały od początku tego tygodnia po tym jak prezydent Emmanuel Macron ogłosił przyspieszone wybory parlamentarne po klęsce swojego obozu w eurowyborach. Dane Eurex pokazują, że pozycje na kontraktach na obligacje 10-letnie Francji są obecnie największe od co najmniej roku. Opublikowany przez BFMTV sondaż pokazał, że 31 proc. Francuzów gotowych jest głosować na skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe w pierwszej turze wyborów 30 czerwca. Na kandydatów większości prezydenckiej chce oddać głos 18 proc. uczestników sondażu. 43 proc. badanych wyraziło przekonanie, że Zjednoczenie Narodowe wygra wybory.
- Zwycięstwo Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pe mogłoby spowodować wzrost obaw rynku dotyczących dyscypliny fiskalnej oraz konfliktu z Komisją Europejską – powiedział Chris Attfield, strateg rynku obligacji w HSBC Holdings.
Jego zdaniem, premia za trzymanie obligacji 10-letnich Francji, a nie Niemiec, może wzrosnąć do 65 pkt bazowych w przyszłym kwartale. Obecnie to już 61 pkt bazowe. Rentowność obligacji 10-letnich Niemiec to obecnie 2,55 proc., a obligacji 10-letnich Francji 3,16 proc.
Attfield zwraca uwagę na ryzyko kolejnej obniżki ratingu Francji. W maju S&P Global obniżył ocenę wiarygodności kredytowej kraju wskazując, że jego deficyt budżetowy utrzyma się powyżej 3 proc PKB co najmniej do 2027 roku.
Choć Zjednoczenie Narodowe nie przedstawiło wciąż programu na obecne wybory, to według think tanku Institut Montaigne propozycje ogłoszone podczas kampanii prezydenckiej Marine Le Pen w 2022 roku miały kosztować budżet 120 mld EUR rocznie i zwiększały jego deficyt o 100 mld EUR rocznie.
